W jednej sali bym męża nie chciała bo bym się jakoś peszyla. Chciałam żeby po prostu był na korytarzu i żebym ja o tym wiedziała. Ale i tak nie ma co się nad tym rozwodzić bo w moim szpitalu jest całkowity zakaz dla mężów i odwiedzających.
@Pchełka216, nieważne czy sn czy CC, nikt nie może ze mną być. A co mi po wykupieniu położnej - jakiejś obcej baby

. To mnie w ogóle nie uspokoi.
Ja się tego spodziewałam, że będę bez męża, bo jak już pisałam, siostra też była sama w tamtym roku w tym samym szpitalu. Inny szpital raczej nie wchodzi w grę, bo jest po prostu za daleko. To tego swojego mam blisko, bo tylko 35km.