Dziewczynki kicia wróciła...a raczej doczołgała się...ma złamaną i przetrąconą łapę, coś z kręgosłupem.....i niedowład bedzie miała

....ale jest już w klinice na kroplówce i zostanie do jutra!!!!!!!!!!!!!!!


Tak się cieszę!!!!!!!! Bidulka moja!!!!!!!!!!! Ale patrzcie jaka znieczulica panuje....tyle osób pewnie ją widziało.....a my jak znaleźliśmy psa wychudzonego to wieźliśmy go 30 km do lecznicy i schroniska.....no nic ktoś kto ją potrącił nie ma serca....i liczę na to że los mu się odpowiednio odwdzięczy!!!!!!!!!!!!!!
A ja dzisiaj na urodziny taty zaraz jadę.....także wreszcie się najem he he he

