• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Maja...no to mialysmy przezycia tej nocy...masakra. oby nigdy więcej!
ja tez na początku ciąży miałam plamienia i nawet krwawienie 15 minutowe, takie, ze musiałam podpaske zalozyc, bo normalnie się wylalo ze mnie...bylam wtedy i przy pierwszym plamieniu i przy drugim krwawieniu na usg w szpitalu, gdzie musieli mnie przyjąć, chociaż nie bardzo chcieli, tym bardziej, ze był to okres bożonarodzeniowy. ale mnie to nie obchodzilo...okazało się, ze mój zarodeczek nadal się mocno wgryza i może późniejsze plamienie implantacyjne miałam...wtedy chyba nawet serduszka nie było jeszcze.
jak cie to niepokoi to jedz na IP...a może po prostu przez te zaparcia jak cie puscilo, to rzeczywiście tak jak pisze milagros z odbytu to plamienie było...?
 
reklama
Dzieki milagors, nie, z odbytu na pewno nie...ale może faktycznie to przez to rozwolnienie...Na razie spokój, nic się nie dzieje,jak tylko zobaczę choć maleńką plamkę zaraz dzwonię!! Staram się nie histeryzować bo wiem że stres też źle na mnie działa ale masz rację, zbyt wiele przeszłyśmy by się w takich sytuacjach nie przejmować. Ale pojadę na pewno w poniedziałek zrobić sobie betę, nie wiem czy to ma sens, ale do czwartku to skonam z nerwów ...

miliaa dzięki! Nie czytałam jeszcze postów wczorajszych ani dzisiejszych ale już zaczynam skoro piszesz że też miałaś jakieś przeżycia! Ale już wszystko dobrze jak mniemam...
 
Ostatnia edycja:
Maju ja jak zobaczylam jedna plamke krwi w 10 tc to po pół godziny wsiedlismy w auto o 23 i pojechalismy na IP, mimo iz nic sie nie powtórzyło, dzidzia machała rączkami i uspokoiłam sie calkiem. Zawsze możesz powiedzieć że plamienie było obfitsze niż w rzeczywistości zeby Cie nie odesłalo z kwitkiem, wystarczy żeby Cie na usg wzieli i uspokoili.
Millia moze jak Cie poloza w szpitalu to dadza Ci fenek zeby uspokoic troche te skurcze zeby Marcelek jak najdluzej w brzusiu był.

Moje łózeczko na szczescie suche.. i jest sliczne :tak: sosnowe jak sciany w pokoju Maksia, Mąż zlozy je za dwa tygodnie to wtedy calkiem sie w nim zakocham :zawstydzona/y:
 
Adus...wolalabym ominąć ten fenek, bo podobno kobiety średnio się po tym czuja. mysle, ze podadza sterydy na plucka dla małego, ewentualnie jakiś magnez, nospe w kroplówce i będziemy czekac...ja już po dzisiejszej nocy to nawet chce w ten czwartek isc do szpitala i czekac sobie wyluzowana pod opieka lekarzy...:tak:
już się nie mogę doczekać, żeby zobaczyć twoje lozeczko!
 
Millia ja biore fenek od dnia załozenia szwu a to juz prawie 6 tygodni, żle sie po nim czułam tylkopierwsze ze dwa dni potem organizm się przyzwyczaja i nic mi nie dolega a biore pół tabletki co 4h. Mi chyba odstawia dopiero po ściągnieciu szwu w ok 37tc czyli za niecale 7:szok: prawie połowa drogi ze szwem już za mna...aż sama w to nie wierze.. Tobie moze podadzą magnez zamiast fenka.
Fajnie że masz komfort psychiczny że cc bedziesz mieć, mi co prawda mój lekarz powiedzial ze porozmawia z kolega dr ze szpitala, w ktorym bede rodzic i wysle mnie do niego w jak to powiedzial odpowiednim czasie ale ja juz bym chciala miec tą pewnosc..bo zostaly mi dobre 2 miesiące a to wcale nie tak wiele...bo wątpie zebym z moją szyjka dłuzej niz 38tc przetrwała..
Miłej soboty dziewczeta :-) ja niestety muszę się zabrac za napisanie pracy dyplomowej na podyplomówke którą w dodatku musze obronic.. we wrzesniu :szok: kiedy bede albo tuz po albo tuz przed.. zawsze pod górke...:zawstydzona/y:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Jest wszystko ok jak na razie, po plamieniu nie ma śladu. Domyślam się że ta biegunka to przez kefir który wypiłam wieczorem i ...zagryzłam jabłkiem...i chyba mnie po prostu przeczyściło. Może to z tego bólu i wysiłku pojawiło się troszkę tej krwi, chociaż w sumie nie była to nawet taka żywa, świeża krew tylko delikatne zabarwienie śluzu na różowo...no ale, wiadomo, lęk się pojawił. No ale zadzwoniłam do siostry, ona powiedziała że też dwa dni temu miała plamienia ale lekarz powiedział że jeśli minęły to bez obaw, ale wystraszyła mnie że u niej dwa lata temu przecież taka biegunka zwiastowała poronienie...Dzwoniłam do lekarza, powiedział że mam się nie martwić skoro plamienie się więcej nie pojawia, odpoczywać, pić dużo wody i gdyby coś niepokoiło to pojawić się w poniedziałek. Lilia♥ ciąże znoszę dobrze, tylko te zaparcia i wzdęcia mnie wykańczają, wczoraj po tym wypróżnieniu brzuszek znów był płaski ale dziś po obiedzie znów powrócił...Boli mnie troszkę podbrzusze ale w 6 t. to chyba nic dziwnego, prawda?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry