• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Niestety u mnie średnio po 3 USG, jednej mammografii mam określenie zmian na 4a. Niby nie jest najgorzej ale może być wszystko. Usunięcie zmian mam zaplanowane na 23 czerwca, niestety jeden czwartek wypada i dlatego taka data. Jestem nieco zmęczona wizytami, wszystko dzieje się błyskawicznie. Jeśli wyjdę z tego obronną ręką już wiem u kogo mam robić USG. Do tej pory to była żenada. Radiolog robiła powoli, sprawdziła wszystkie węzły nawet te obojczykowe. Opis zrobiła na podstawie USG i mammografii. Jeszcze dowiedziałam się że znajomy ma nowotwór trzustki, jadę na spotkanie, niby badania terenowe, ja wiem i chyba on też, to nasze pożegnanie:( tak mi przykro. Świat ostatnio przygniata mnie coraz bardziej.
Nie chcę wam tutaj smucić, dlatego wolę milczeć.
Motylko trzymaj się!!!!
 
reklama
Dzięki dziewczyny ❤️ ja wiem że mogę tutaj się wyżalić ale jakoś wolę abyście pisały o bardziej radosnych chwilach.
Nie siedzę też w kąciku rozmyślając nad paskudnym losem. Podchodzę do tego racjonalnie. Choć wyobraźnia działa i jak wcześniej nie czułam żadnych zmian tak teraz nieomalże "cycek" mi odpada🤪 nie da się tak do końca na zimno🤷
 
Moje mięśnie brzucha właśnie walczą o przetrwanie. Czuje takie ciągnięcie mięśni brzucha, że aż nie mogę do końca wyprostować pleców. Wydaje mi się, że trwa walka o miejsce- dzieci próbują sobie powiększyć mieszkanko a mięśnie mówią wyraźne NIE. Obłęd
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry