Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Ja wiem o trójce dzieci - ile ich ma tego nie wie nikt bo ona nie mieszka w PL. Najbardziej wstrząsnęła mną historia jej pierwszej córeczki. Po rozstaniu z jej ojcem M poszła w tango po barach, dwuletnie dziecko zostawało zamknięte w domu a że płakało to postanowiła brać ją ze sobą. Ona szła się bawić a mała zostawała przed drzwiami baru. Pewnego dnia ciotka (babcia J) dostała telefon żeby pilnie przyjechać do Hiszp. bo córka straci prawa do dziecka gdyż Policja znalazła ją w koszu na śmieci jak wyjadała resztki (taka była głodna). Ciotka szok - jakie dziecko? jaka podróż, ona mieszka w post PGR i nie ma kasy na chleb a tu ją wzywają po wnuczkę?. Musiała pożyczyć pieniądze więc się dowiedzieliśmy, jasne daliśmy kasę bez zwrotu. Ja wyłam z rozpaczy, że tak można, właśnie byłam po nieudanym IVF marzyłam do bólu o dziecku a tu tak blisko ktoś pomiata tym cudem od losu. Mała przyjechała do PL ciotka jakoś starała się ją utrzymać, długi rosły. Zastanawialiśmy się czy nie adoptować małej ale w OAO nam odradzano tym bardziej, że otrzymaliśmy telefon z propozycją zabrania sobie dziecka skoro nie mamy własnych. Ja chciałam bardzo pomimo wszystko M się bał, że matka małej może ją i nas wykorzystywać, OAO radzili że lepiej żeby dziecko trafiło do anonimowej adopcji dla jego spokoju. Tak się stało, mam nadzieję że mała rośnie sobie gdzieś w rodzinie pełnej miłości, z tego co wiem M nie interesuje się jej losem. Ostatnie dzieciątko ma dwa latka - tego małego chcieliśmy adoptować, ale M się rozmyśliła bo ojciec dziecka daje niemałą kasę na jego utrzymanie. Normalnie sz.. mnie trafia, powinni pozbawiać z urzędu takie osoby praw rodzicielskich, dwójka dzieci poszła w świat, tym zajmuje się bo dostaje kasę i jak chce poszaleć to ojciec dziecka bierze małego do siebie bo jego żona zaakceptowała małego.
Jaką bramę przecież mieszkam w bloku... Pytam gdzie Pan jest, a on że w Bob....przed domem.
Nerw, i myślę że znów z allegro źle fotelik samochodowy wysłali, a przecież pisałam formularz dostawy. No nic, telefon do mamy że ma kurierowi otworzyć.... Za kilka godz. telefon od siostry z pytaniem ile dałam za wózek? Hmm jaki wózek, przecież ja zamawiałam fotelik
Myślę, że się z allegro pomylili. Kazałam jej szukać jakiegoś listu czy coś i skąd ta przesyłka. Zgłupiałam i wspiadłam w auto i jadę do nich. Zajeżdżam do rodziców, a tam nowy wózek X-lander x-move dokładnie taki

Szok totalny, a sobie nie sprawdziłam wyników, a też info na e-maila nie dostałam. Jeny jak ja się cieszę.....