Ja nie wiem dokładnie czy to co mam to natrectwa myślowe, ale rzeczywiście często myślę o chorobach, o tym że nic mnie już dobrego nie spotka, że jestem taka i owaka, że nie lubię ludzi, często przeżywam wewnętrzna agresję do kogoś, tak wiesz w myślach... Więc możliwe, że są to natretne myśli. Jakoś żyję z tym, nie robię nic specjalnego, staram się jedynie wyciszyć myśli na tyle ile potrafię.
Ja też już mam dość tej nerwicy... Najgorsze to jest jak jesteśmy w ciąży i tracimy niejako te kontrolę nad organizmem, bo niby nic nie można... Oby do rozwiązania dziewczyny!