Hej dziewczyny, jestem tu nowa, w sumie trafilam szukajac odpowiedzi na moje pytania [emoji3526] Lecze sie na nerwice lekowa, mam ataki paniki. Od marca biore mirtazapine. Teraz jest zdecydowanie lepiej, ale w ostatnim czasie wiele przeszlam, zaczynajac od operacji ratujacej zycie przez covid az po smierc mamy i mase problemow z tym zwiazanych...To wszystko stalo sie w przeciagu 3 miesiecy. Lekarz przepisal mi wieksza dawke leku bo stwierdzil, ze los mnie mocno ostatnio pokaleczyl i sie o mnie obawia. Myslelismy z mezem o drugim dziecku juz od pewnego czasu ale chcialam sie podleczyc. Potem te wszystkie przejscia i od czasu kiedy nie ma mamy, ja po prostu poczulam ze bardzo chce miec jeszcze jedno dziecko bo tylko to sie w zyciu liczy. Nie to po co tak gnalam, tylko wlasnie rodzina. I tu pojawia sie problem bo czuje, ze lekarz mi nie da zajsc w ciaze, ze bedzie mial obawy o moj stan. Prawdopodobnie bedzie chcial abym sie jeszcze leczyla, dopiero potem odstawiala tabletki. Czy ktoras z Was bierze moze albo brala przed ciaza mirtor, mirtagen / mirtazapine ? Bierzecie leki nadal czy odstawilyscie ? Jestem ciekawa jak ten lek wplywa na dziecko, nie ma wielu informacji na ten temat. Odstawienie jest zawsze trudne, mialam tydzien gdzie nie bralam i nie bylo najlepiej [emoji57] Oczywiscie jak bedzie potrzeba to odstawie ale wiele pytan mi nie daje spokoju.
Wiem, ze jest o tym tu caly watek ale tak pytam na skroty [emoji2].