Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Co lekarz to inna opinia... moj stwierdził, że po konsultacji z psychiatra jeżeli nie ma wyjścia to lepiej wspomóc się lekami. W moim przypadku bylo to relanium doraźnie, inni używają hydro, ale bez konsultacji z lekarzem nie brałabym lekówDziewczyny A myślicie że też mogę wziąść czasem hydroxyzyne? 9 tydzien ciąży, moj ginekolog zabrania nawet leków ziołowych co dodatkowo mnie stresuje![]()
Ja brałam.Dziewczyny A myślicie że też mogę wziąść czasem hydroxyzyne? 9 tydzien ciąży, moj ginekolog zabrania nawet leków ziołowych co dodatkowo mnie stresuje[emoji25]
Naprawdę? I wszystko ok było? Jaką dawkę?Ja brałam.
A co brałaś jeśli można wiedzieć? I od jakiego tygodnia ciąży?Hej, ja urodziłam 22.11.
Wszystko ok z malutka mimo że brałam leki.
Czasami są gorsze dni ale radzimy sobie [emoji846]
Cześć dziewczyny!
Pisze żeby Was trochę wesprzeć, może uspokoić...
Rodziłam w 2019 w styczniu a większość ciąży soedzilam na tym forum. Nie wiem czy bym przetrwała bez tego...
Zaszłam w ciążę biorąc asentre 50mg. Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży odstawiłam leki. Wróciły ataki paniki, somatyczne bóle, nasilał je stres o ciąże, dziecko.. Każde badanie było dla mnie horrorem.. Wytrwałam bez leków do 12 tygodnia, prosiła mnie o to ginekolog mówiąc że będzie bezpieczniej w 2 trymestrze właśnie bez leków. Potem zaczęłam od małej dawki 0.25mg zwiększając do 50 i potem 75mg. Przed porodem znów zmniejszylam dawkę do 50mg i na takiej rodziłam, na takiej karmiłam... Wspomagałam się czasem hydroksyzyna jak miałam atak paniki czy nie mogłam spać. Lekarz mówił że lepsze to niż znerwicowana i zapłakana kobieta w ciąży.
Córka urodziła się zdrowa, 2970 g w 39 tc przez cc bo na usg wyszedł krwiak w łożysku i bali się że się odklei. Ale nikt nie mówił żeby miało to jakikolwiek związek z lekami jakie brałam.
Moja psychiatra karmić piersią też mi pozwoliła przy tak małej dawce. Tylko prosiła żeby wyliczyć rano mniej więcej o której wypadnie karmienie bo największe stężenie leku jest po około 4h.
Odstawiłam córkę dopiero w październiku![]()
Dziewczyny... Poradzicie sobie! Rozumiem Was, wiem jakie piekło przechodzicie. Wiem że ciąża to miał być piękny czas, pełen oczekiwania przygotowań... A okazał się koszmarem. I macie wrażenie że to się nigdy nie skończy. Ale skończy się. I wszystko będzie dobrze!![]()
Nie bójcie się leków jeżeli są konsultowane z lekarzem. I nie obwiniajcie się o wszystko!
Życzę każdej z Was wszystkiego dobrego i szczęśliwego rozwiązania!
Powodzenia! Zobacz załącznik 1224100
Ale słodzinkaCześć dziewczyny!
Pisze żeby Was trochę wesprzeć, może uspokoić...
Rodziłam w 2019 w styczniu a większość ciąży soedzilam na tym forum. Nie wiem czy bym przetrwała bez tego...
Zaszłam w ciążę biorąc asentre 50mg. Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży odstawiłam leki. Wróciły ataki paniki, somatyczne bóle, nasilał je stres o ciąże, dziecko.. Każde badanie było dla mnie horrorem.. Wytrwałam bez leków do 12 tygodnia, prosiła mnie o to ginekolog mówiąc że będzie bezpieczniej w 2 trymestrze właśnie bez leków. Potem zaczęłam od małej dawki 0.25mg zwiększając do 50 i potem 75mg. Przed porodem znów zmniejszylam dawkę do 50mg i na takiej rodziłam, na takiej karmiłam... Wspomagałam się czasem hydroksyzyna jak miałam atak paniki czy nie mogłam spać. Lekarz mówił że lepsze to niż znerwicowana i zapłakana kobieta w ciąży.
Córka urodziła się zdrowa, 2970 g w 39 tc przez cc bo na usg wyszedł krwiak w łożysku i bali się że się odklei. Ale nikt nie mówił żeby miało to jakikolwiek związek z lekami jakie brałam.
Moja psychiatra karmić piersią też mi pozwoliła przy tak małej dawce. Tylko prosiła żeby wyliczyć rano mniej więcej o której wypadnie karmienie bo największe stężenie leku jest po około 4h.
Odstawiłam córkę dopiero w październiku [emoji846]
Dziewczyny... Poradzicie sobie! Rozumiem Was, wiem jakie piekło przechodzicie. Wiem że ciąża to miał być piękny czas, pełen oczekiwania przygotowań... A okazał się koszmarem. I macie wrażenie że to się nigdy nie skończy. Ale skończy się. I wszystko będzie dobrze! [emoji3590]
Nie bójcie się leków jeżeli są konsultowane z lekarzem. I nie obwiniajcie się o wszystko!
Życzę każdej z Was wszystkiego dobrego i szczęśliwego rozwiązania!
Powodzenia! Zobacz załącznik 1224100
Ale słodzinkatak czytałam Twoją historię. Fajnie że się odezwałaś. A powiedz mi jak możesz jak poradzilas sobie podczas CC i potem to leżenie ? Ja właśnie tego się obawiam
Cześć! Nawet nie wiesz jak się cieszę, że napisałaś!! Twoja historia była jedną z tych, które mnie najbardziej podbudowały. Pamiętam jeszcze Reese i Sardnas - czytałam czasem wasze wpisy po kilka razyCześć dziewczyny!
Pisze żeby Was trochę wesprzeć, może uspokoić...
Rodziłam w 2019 w styczniu a większość ciąży soedzilam na tym forum. Nie wiem czy bym przetrwała bez tego...
Zaszłam w ciążę biorąc asentre 50mg. Gdy dowiedziałam się że jestem w ciąży odstawiłam leki. Wróciły ataki paniki, somatyczne bóle, nasilał je stres o ciąże, dziecko.. Każde badanie było dla mnie horrorem.. Wytrwałam bez leków do 12 tygodnia, prosiła mnie o to ginekolog mówiąc że będzie bezpieczniej w 2 trymestrze właśnie bez leków. Potem zaczęłam od małej dawki 0.25mg zwiększając do 50 i potem 75mg. Przed porodem znów zmniejszylam dawkę do 50mg i na takiej rodziłam, na takiej karmiłam... Wspomagałam się czasem hydroksyzyna jak miałam atak paniki czy nie mogłam spać. Lekarz mówił że lepsze to niż znerwicowana i zapłakana kobieta w ciąży.
Córka urodziła się zdrowa, 2970 g w 39 tc przez cc bo na usg wyszedł krwiak w łożysku i bali się że się odklei. Ale nikt nie mówił żeby miało to jakikolwiek związek z lekami jakie brałam.
Moja psychiatra karmić piersią też mi pozwoliła przy tak małej dawce. Tylko prosiła żeby wyliczyć rano mniej więcej o której wypadnie karmienie bo największe stężenie leku jest po około 4h.
Odstawiłam córkę dopiero w październiku [emoji846]
Dziewczyny... Poradzicie sobie! Rozumiem Was, wiem jakie piekło przechodzicie. Wiem że ciąża to miał być piękny czas, pełen oczekiwania przygotowań... A okazał się koszmarem. I macie wrażenie że to się nigdy nie skończy. Ale skończy się. I wszystko będzie dobrze! [emoji3590]
Nie bójcie się leków jeżeli są konsultowane z lekarzem. I nie obwiniajcie się o wszystko!
Życzę każdej z Was wszystkiego dobrego i szczęśliwego rozwiązania!
Powodzenia! Zobacz załącznik 1224100