Wiecie co dziewczyny tak się zdenerwowałam przed chwilą z powodu kuzyna mojego męża że muszę to Wam opowiedzieć.
Wyszłam przed dom żeby się z nim przywitać przyniósł 6 piw Lech Free i powiedział mi że mam się napić odpowiedziałam mu że nie bo jest tam 0,5% alkoholu a on mnie wyśmiał powiedział co ty gadasz przecież to nie zaszkodzi dziecku możesz nawet palić to odpowiedziałam że może sobie dalej gadać ale ja i tak nie będę piła i paliła a on na to że co myślisz że dziecko urodzi się zdrowe jak nie bedziesz pić i palić że nigdy nic nie wiadomo i mu powiedziałam że co sugerujesz że moje dziecko urodzi się chore a on na to że róznie to bywa.
Tak się na niego wkurzyłam że poszłam sobie od nich a teraz przez niego siedze i myśle czy moje dziecko będzie zdrowe(chociaż badania prenatalne i krwi są ok).Zaczynam chyba się wkręcać w to co on powiedział.
Dajcie mi jakąś radę żeby te natrętne myśli mi przeszły...