reklama

Ciężarówki z nerwicą

reklama
A jak udało Wam się nie wpaść podczas porodu w panikę? Ja jeszcze tego się boje...że nie będe wspolpracowac, wpadne w histerie. Jak mnie coś zaboli dostaje paniki, że rodzić zaczynam:(
Nie rodzilam, ale mam sasiadke (nie choruje na nerwice), która z bólu zaczęła panikowac, wyrywać kroplowki I krzyczeć na cały oddział. Podobno zawołali anestezjologa i dopiero po zzo się uspokoiła. Zdrowi ludzie mogą nie dac rady a co dopiero my z nerwica...
 
U mnie lęki najgorsze rano. Budzę się najczęściej po 5 rano i już się wkręcam na amen. Trochę się to uspokaja ok. 14-15 jak mąż wraca z pracy ale też nie zawsze.
Ja mam termin na początek czerwca. Poród to póki co dla mnie fikcja. Jeszcze się tak bardzo nie boję. Bardziej tego co jest teraz i tego jak dam radę z dzieckiem później.
Położna namawia na szkołę rodzenia, ale z powodu samopoczucia nie jestem w stanie tam pójść. Chyba wolę wszystkiego nie wiedzieć a jeszcze bardziej nie chcę się spotykać z innymi ciężarówkami-wszystkie takie och i ach szczęśliwe i zachwycone-tylko ja do dupy...
 
U mnie lęki najgorsze rano. Budzę się najczęściej po 5 rano i już się wkręcam na amen. Trochę się to uspokaja ok. 14-15 jak mąż wraca z pracy ale też nie zawsze.
Ja mam termin na początek czerwca. Poród to póki co dla mnie fikcja. Jeszcze się tak bardzo nie boję. Bardziej tego co jest teraz i tego jak dam radę z dzieckiem później.
Położna namawia na szkołę rodzenia, ale z powodu samopoczucia nie jestem w stanie tam pójść. Chyba wolę wszystkiego nie wiedzieć a jeszcze bardziej nie chcę się spotykać z innymi ciężarówkami-wszystkie takie och i ach szczęśliwe i zachwycone-tylko ja do dupy...
A masz położną? Kurde ja tez nie zapisałam się do szkoły rodzenia i sama nie wiem co robić.. ta położna to jak można załatwić? Spotykasz się z nia czy jak to się odbywa...? Jezu ja jestem zielona w temacie...
 
Nie, nie... chodzi mi o położną która jest przy lekarce ginekologu do której chodzę. Ona zapisuje do szkoły rodzenia. Nawet nie wiem gdzie będę rodzić-pewnie najbliżej miejsca zamieszkania więc nie mam żadnej położnej ani nic takiego.
 
reklama
Pewnie dam, ale boję się ze umrę w trakcie porodu albo po. Naczytalam się jakiś głupot o zakrzepicach, zatorach wodami plodowymi I teraz mam siedzieć. Najgorsze ze sama sobie to robię. Narazie nie mam wskazań do cc więc pewnie naturalnie. Dla mnie to wszystko jedno i tak się boję.
Zawsze mozesz wziac skierowanie od psychiatry na cc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry