cinamona jakie sliczne zdjęcie masz w podpisie:-)
A jaki to wózek?
Ja przy córci tez wybrałam sobie nie tani model - sodobał mi się Quinny Buzz 4 a z całym wyosazeniem kosztował coś nowy ok 3.500, ja super zestaw w fajnym stanie upolowalam sobie za 1.200 fotelik maxi cosi dokupiłam w tym samym kolorze i byłam zadowolona. Sprzedałam go potem za 1000 zł więc wyszło że jeżdziłam wózkiem za 200zł

p
Potem kupiliśmy nowa spacerówkę X-landera XA więc teraz jest schowany dokupimy tylko do niego gondolke za ok 400zł i bedzie ok
Co do kaftaników to mi się czasem przydawały, bo dziecie ur. się w grudniu ale Ty żyjesz w innym klimacie. Mi służyły jako dodatkowa warstewka na bodziaka pod spioszki bo w domu za ciepło nie mamy a ja nie nosiłam małej w rożku bo mi nie wygodnie było. Poza tym w szpitalu sie przydaja bo czasem to ubiora dziecko w swoje szpitalne a niektóre to takie szmatki naddarte:/ ale nie zawsze....no ale jak jest szpital gdzie trzeba przynieśc swoje ciuszki to kaftaniki wtedy niezbęde sa do kupienia bo w szpitalu najwygodniejsze jednak bo zakładasz tylko ten kaftanik.
Ja teraz pokusze sie dodatkowo na otulaczek - wydawał mi się jakis bezsensowny ale ja własnie nie lubialam rożka bo za gruby, dziecka w nim nie czułam zawijałam więc dziecko ewentualnie w cienki kocyk więc teraz wiem że taki otulaczek fajnny może byc bo dziecko najczesciej lubi byc czyms otulone
Fasolka do karmienia mi się nie przydała, nie wygodnie mi z nia było, słuzyla mi do podpierania reki lub pleców - wredy była super, ale nie dziecka.