reklama

Co mam robic? Prosze pomozcie

Jestem katoliczą. Oburzają mnie takie pseudo teorie, że po ślubie pokościelnym żona ma być przy mężu. TAKIEGO CZEGOŚ NIE MA W NAUKACH KATOLICKICH. Jeśli dzieją się złe rzeczy między małżonkami można się rozejść. Nie, to żadne herezje. Życie w separacji w kk jest dopuszczalne.

Z innej beczki...spróbuj unieważnić ślub i wziąć rozwód. Zbieraj na to dowody i nie popełniej tych samych błędów co on.
 
reklama
Tego nie napisałam, ale nie twoja to rzecz to oceniać. Skąd wiesz, jakich partnerów mają starające się dziewczyny z forum? Bo ja kojarzę przypadek jednej, która starała się o dziecko z nowym partnerem, który znęcał się psychicznie nad jej starszymi dziećmi.
Kobieta jest płodna, współżyje, zachodzi w ciążę. Normalna sprawa. To nie jest coś na co trzeba zasłużyć.
zapamiętam Twoje empatyczne podejście i przypomnę je sobie następnym razem, kiedy Ty kogoś ocenisz. Zdarza Ci się to praktycznie w każdym temacie, więc długo nie poczekam.
 
Jak nie masz nic konkretnego do powiedzenia to się nie wypowiadaj. Nie wiem skąd tyle jadu w Tobie kobieto, zresztą nie kobieto a zołzo.
to Ty nie masz nic konkretnego do powiedzenia. Wszyscy tu powiedzieli konkretnie - zostaw go. A ty? Nie odejdę, niech mnie gryzie, ksiądz mi kazał, to zostaję. Ale nadal nie wiem co mam robić biedna... Może gdybyś miała w sobie tyle jadu co ja, to nie dałabyś się gnębić i, o matko, gryźć po pysku.
 
to Ty nie masz nic konkretnego do powiedzenia. Wszyscy tu powiedzieli konkretnie - zostaw go. A ty? Nie odejdę, niech mnie gryzie, ksiądz mi kazał, to zostaję. Ale nadal nie wiem co mam robić biedna... Może gdybyś miała w sobie tyle jadu co ja, to nie dałabyś się gnębić i, o matko, gryźć po pysku.
Nie wiem gdzie widziałaś że napisałam"nie odejde" radzę przeczytać jeszcze raz cały wątek.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry