reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
witam
no i jednak do was dolaczylam... siedze z mloda w polsce. ja za tydzien wracam (ale nie do wspolnego domku) - na razie mam czas na myslenie... pan rowniez.
mloda aktualnie chora + aklimatyzacja wiec jest wesolo. ja w ramach terapii male szalenstwo zakupowe (zawsze tylko maz i corka, a ja ciuchy z czasow liceum - ehhh). mloda zachwycona - chce zostac u dziadkow!
 
czesc Basiu:)
mam nadzieje ze jakos sie wsyztko ulozy.
ja dzis pol dnia poza domem, rano u kolezanki, fajnie bylo, kawka + plotki zalicozne:)
a pozniej wizyta u adwokata ( miala byc jutro, ale ten pan bardzo zabiegany jest)

a teraz tone golabkow usmazylam i dopoczywam
 
my tez witamy,
w srednim humorze bo imprezke urodzinowa musielismy odwolac:dry: pediatra powiedzial ze Niko jest osluchowo czysty i gardlo tez w porzadku i mamy narazie zostac przy witaminach ale wyglada fatalnie, ciagle ciagnie nosem i ma okropny kaszel odrywajacy sie, nie chce zeby pozarazal dzieciaki no i trzeba bedzie zrobic za tydzien:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry