Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kiedy mi to wszystko sie wyprostuje? ehh... :-(duzo zdrowka zyczehej dziewczyny
dosyc pusto tu na tym wątku, ale jakos tak dopada mnie dzis deprecha i musze sie wygadać. Nie wiem czym sobie zasłuzyłam na to wszystko co mnie spotyka, ale jakby tego bylo mało doszly mi problemy zdrowotne :-( Zrobił mi sie ropień w piersi i w czwartek mialam zabieg, a teraz próbuje dojść do siebie, ale reknwalescencja pewnie jeszcze potrwa... Codziennie muszę jeździc do szpitala na zmianę opatrunków i przez to przeprowadziłam sie na jakis czas do rodziców, bo nie miałby kto mi malego pilnować, poza tym ledwo go nosze na rękach tak mi boli. Dawca przewspaniały nawet nie zadzwoni zapytac jak sobie radzę i czy w ogóle sobie radzę w takiej sytuacjiKiedy mi to wszystko sie wyprostuje? ehh... :-(


będzie lepiej z miesiąca na miesiac dzidzia będzie coraz bardziej zajmująca i kontaktowa ty coraz bardziej dojdziesz do siebie i musisz przestać myśleć o byłym nie jest warty żadnej twojej myśli chyba że się zmieni ale to onm musi sam z siebie i na tyle żeby był wart twojego zainteresowania, pamiętaj jak byście mieli być szczęśliwy i on miał by być dobrym ojcem to by tak było skoro nie jest nie jest warty twoich myśli!!!! :-) A jak tam po zabiegu lepiej już???? 

Każdy musi znależć swój sposób ja np powtarzam sobie jak mi smutno że jest dobrze, a jak mi się nic nie chce to sobie wmawiam że mi się chce czasami działa lepiej czasami wcale 


. chyba nikt tak dobrze jak my nie wie, jak trudno w tych czasach o sensowny materiał na partnera. a co u Ciebie ollka? ja się tak tu rozglądam i widzę, że mało kogo poznaję, jednak dużo za długo mnie nie było
.
Codziennie jeżdżę na zmianę opatrunków (co wcale nie jest takie bezbolesne jak zakładają sączki), dodatkowo muszę się pilnować, żeby mi sie tam zastój nie zrobił, bo będzie powtórka z rozrywki :-( Może gdybym przestała karmić byłoby łatwiej, ale jeszcze sie nie poddaję :-)