Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
hej ŚLIWECZKAcześć! ja tu już kiedyś trochę popisywałam, ale dłuuuugo mnie nie było. no cóż, pomyślałam, że reaktywuję swoje konto na babyboom :-), w związku z tym witam wszystkie Panie!
.

u mnie jedna kolezanka wycinala na Barskiej w medycynie pracy,a druga w szpitalu zeromskiegoto ja choć dopiero dołączyłam również przesyłam gratulacje z okazji zostania mamą Inamorate!!!
Mozi czeeeeść:-), dawno nie gadałyśmy, co słychać dobrego?
my właśnie wróciliśmy od laryngologa i klamka zapadła - 23 marca wycinamy trzeci migdał. w związku z tym powiedzcie mi, czy przechodziłyście ze swoimi dzieciakami ten zabieg? jak to wszystko potem wygląda? koleżanka mnie straszy, że jej chrześniak po wycięciu ciągle choruje na anginy no i nie wiem co myśleć.
więc sprawa wygląda tak: Maciej jest leczony laryngologicznie prawie dwa lata. najpierw chodziliśmy do instytutu pediatrii, leczenie tam niewiele dało (tamtejsza lekarka chciała wycinać, gdy młody miał 2,5 roku). zmieniliśmy lekarza, chodzimy prywatnie do Larmedu w Podgórzu. obecny lekarz (dr Morawski) jest naprawdę super, Maciej przez rok przeszedł intensywną terapię uodparniającą, migdały się obkurczyły, prawie w ogóle nie choruje. problem jednak polega na tym, że migdały są wciąż na tyle duże, że Maciek sapie, ciągle oddycha przez usta, nie ma apetytu, bo trudno mu jeść i oddychać na raz, ale co najgorsze strasznie chrapie i wciąż ma bezdechy. dlatego właśnie lekarz zasugerował, że chyba najlepszym wyjściem jest zabieg, że farmakologicznie niewiele już da się zdziałać.ja poszlabym na konsultacje do drgirgo larngologa, nigdy nie zostaje przy opcji jednego lekarza jak chodzi o cos waznego
.