Raczkowa wiesz ja już kilku osobom polecałam ale negatywne podejście było

jest coś takiego jak "współuzależnienie" tzn że za bardzo skupiasz się na facecie i za mało dbasz o siebie jak byś chciała sobie kiedyś poczytać to napisz na mojego @
jaimis@gazeta.pl to ci podeślę nie traktuj tego jako psychoporadnik tylko jak spojrzenie z boku na siebie czy to mnie też dotyczy :-) mi pomogło ogarnąć się po rozstaniu, mówię jak odszedł ojciec małego byłam zdruzgotana oddychać mi się nie chciało, dziecko mnie nie cieszyło, z tobą jest lepiej



czyli jesteś typem mniej współuzależnionym albo wcale
martttika a jeszcze przed tobą mówienie "tata" mój kiedyś mówił tata a mama nie teraz ostatnio dopiero zaczął mnówić 4 słowa: mama, baba, mleko, jajo najważniejsze słowa

u Ciebie tata jeszcze się pojawia bo u mnie zero kontaktu i było mi strasznie jak myślałam sobie ohhhh ty bidolu nawet nie wiesz co to ten tata:-

-

-( ale dobrze że z twojej wypowiedzi bucha optymizm oby jak najwięcej go było!!!
inamorate ja też myślała że dzieci już nie dlas mnie


Mozi i jak tam u dentysty???? a kiedy idzie się z dzidzią do dentysty po raz pierwszy??? dodam że mój ma już komplet mleczaków