Tydzień ucieka za tygodniem, Maja będzie miała za moment 5 lat, a przecież prawie się urodziła.
Cieszę się, że tak mówisz, ja patrząc na te 5 ostatnich lat teraz też uważam, że jest dobrze i nawet cieszę się, że tak, a nie inaczej moje życie się poukładało, ale Ciebie tylko podziwiać, że dałaś radę sama.
Maja chodzi do przedszkola, ja we wrześniu zmieniłam pracę i tak upływa dzień za dniem. I moje pierwsze wakacje od nie pamiętam kiedy, które popełniłam tego lata to były Twoje strony :-) Byłam z Mają w Bieszczadach :-)
Jak Martynka w przedszkolu? Podoba jej się? Choruje, ten etap macie za sobą, czy w ogóle Was ominął?