phantas
Majóweczka 2005
Wiedziałam, że to ten glina od połowy filmu, chyba dlatego nie lubię tego typu filmów





















Żarłacz mi się włączył. Od godziny już się powstrzymuje, by sobie nie upiec bułeczki z szyneczką i ogromna ilością żółtego sera. Taki roztopiony mmmmm a na to majonezik i ketchupik. Cholerka, chyba zaraz spać pójdę bo jeszcze obeżrę się na noc i będą mi się koszmary śniły. :-)
W ubiegłą sobotę oddałam zegarek do naprawy, bransoletka wciąż mi się psuła. Tzn "ogniwa" czy jak to się tam zwie, są poskręcane takimi małymi śrubkami, które wciąż mi się odkręcały, no i jak już kilka zgubiłam to przestałam go nosić. I po roku stwierdziłam, że może by go tak naprawić. Więc wybrałam się do pana i mówię w czym rzecz. On ok, to zgrzejemy te śrubki, ale łatwiej będzie i lepiej się będzie trzymać jeśli śrubki będą miedziane. Powiedziałam, że nie ma mowy, bo bransoletka srebrna i tak dyskutowaliśmy z 15 minut. w końcu ustaliliśmy, że będą srebrne, ale poczekam dłużej jak przywiezie z hurtowni (dłużej oznaczało 3 dni). Ok. Więc dzisiaj idę po mój zegarek (minęło półtora tygodnia) a tam co..... a tam miedziane śrubki. Spojrzałam, powiedziałam że nie chcę tego i że mają być srebrne. Ale nawet zła nie byłam, ani niemiła. Mam przyjść w piątek albo w sobotę. Wrrr. Okaże się że mi całą bransoletkę na miedzianą wymieni :-)
, chyba dlatego nie lubię tego typu filmów
