reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

Agutka dla was sie ten sierpien bardzo milo skonczyl:))

:tak: :-D :tak: :-D :tak: :-D :tak: :-D :tak: :-D

Ale dla Ciebie też - miałaś okazję się "rozerwać"! :tak: :tak: :tak: :-)

Kurde,G. jest normalnie niesamowity... Wszystko z Nim wygląda tak pięknie... Na nic nie naciska... Czeka na wszystko cierpliwie... Łapiemy każdą chwilę,by móc cieszyć się sobą... Uwielbiają się z Zuzią... Powiedział,że jesteśmy Jego Kochanymi Kobietkami... Że ogromnie się cieszy,że jest Zuzia... Ajajaj,ale się porobiło! :-D :-D :-D Wymiękam!!! :-) :-) :-)
 
reklama
Agutka fakt, troche sie rozerwalam:) wlasnie przeczytalam wiadomosc od koelzanki ( jako dwie dziewczyny zostalysmy do konca imprezy) ze oan dopiero wczoraj wiecozrem doszla do siebie...
a ja praktycznie od rana na nogach, dotego Oliwka spala tylkow samochodzie jak jechalysmy do kolezanki:))


a co do G to musi byc naprawde super facet. i najwazniejsze ze ma taki kontakt z Zuzia:))
widzisz, jedno szkolenie... atyle szczescia:))
 
Agutka fakt, troche sie rozerwalam:) wlasnie przeczytalam wiadomosc od koelzanki ( jako dwie dziewczyny zostalysmy do konca imprezy) ze oan dopiero wczoraj wiecozrem doszla do siebie...
a ja praktycznie od rana na nogach, dotego Oliwka spala tylkow samochodzie jak jechalysmy do kolezanki:))


a co do G to musi byc naprawde super facet. i najwazniejsze ze ma taki kontakt z Zuzia:))
widzisz, jedno szkolenie... atyle szczescia:))

I ani ja,ani On,idąc tam,nie spodziewaliśmy się tego szczęścia. :-D ;-) :-)
A co do Twojej koleżanki,to moi znajomi zawsze też tak mieli,a ja od rana na nogach,hehehe. ;-)

Dobra,ja już uciekam,bo muszę ugotować Zuzi obiadek,no,a później spotykamy się z G. . :-D

Miłego popołudnia wszystkim! :-)
 
reklama
Witam po weekendzie

Ja nadrobiłam :-)

I mamy wrzesień, poniedziałek. Cały tydzień przed nami.

Ja weekend spędziłam bardzo miło :-)

Oliwcia dzisiaj pierwszy dzień w przedszkolu. Zaprowadziłam ją na 7 a tam jeszcze żadnego dziecka nie było. Ale młoda się nie przejęła w ogóle. Szybko ja musiałam przebrać i pobiegła do nowej cioci i do nowych zabawek :-)
Nie wiem tylko jak ten mój mały głodomorek wytrzyma do 8.30 do śniadanka. W żłobku miałam o 8. Niby to tylko pół godzinki, ale dla kogoś, kto ma 7 żołądków (jak Alf) pół godzinki to bardzo dłuuugoooo :-)

aaa, zgadnijcie czy mi system naprawili ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry