reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Dobry wieczór. ;-)
Zuzia w dzień nie chciała jeść ani spać,tzn. pospała 20minut. :baffled: Wzięliśmy Ją z G. do miasta,bo są te Dni ZG,no i była straaaasznie grzeczna! :tak: :tak: :tak: Bałam się,że będzie psociła ze zmęczenia,ale gdzie tam. :-D Pewnie dlatego,że G. był z Nami. :-) Tak tak,na pewno dlatego. ;-) W dzień,jak wstała,to mi ciągle marudziła i płakała. :baffled: A jak tylko zjawił się Grześ,to Zuzia normalnie,jak nowo narodzona - skakała,cieszyła się,popisywała... :laugh2: Achhhh! :-) :-) :-)


agutka - tzn że G może czasem na noc zostawać ;-);-);-)

Hihihi,wiem wiem. :-D Muszę poczekać,aż Zuzia dostanie swoje łóżko. :cool2: :-D :-p

Od wyrwania zeba spuchlam jak balon,i musialam jechac do dentysty zeby mi antybiotyk zapisal.Ale to jest nic w poruwnaniu z tym co pozniej przeszlam.Bylam jeszcze na malych zakupach wychodze ze sklepu,i czeka na mnie moj byly myslalam ze spyta sie o Karola,a on mi taki tekst wypalil ''Nie zycze sobie zebys sie zemna kontaktowala,nie widzisz ze mam tego bachora w dupie'',dziewczyny nie wytszymalam i dostal po pysku,bezczelnie sie rozesmial i sobie poszedl.Teraz zaluje ze nie wnioslam o calkowite pozbawienie go praw rodzicielskich,ten idiota nie napisal nawet odpowiedzi na moj wniosek.

Kochana,brawo! Należało mu się! Szkoda tylko,że nie dołożyłaś kopa w jaja,ale cóż... ;-) Co za gnojek. :angry:

oh, do czego Ty ich namawiasz :-p

;-);-);-) do niczego złego ;-);-);-)

Nooo do niczego! Do saaaamych dobroci,hahaha! :laugh2: :-D :laugh2: :-p

a pozbawienie praw to cyhba nie taka altwa sprawa... ja ciagle o tym mysle

A u mnie pozbawienie odbyło się baaaaardzo łatwo i to już na 1szej rozprawie. :tak: :tak: :tak: :-)

ja zawsze uwazam ze najlepsza decyzja jaka podejlam to brak slubu... nie musze sie rozwodzic:))

Ja tak samo uważam,bo mam identycznie,jak Ty,Oluś! Ufff! :-D

Reka mnie troche piekla od tego strzalu,i przyznam sie ze to mi sprawilo ogromna satysfakcje.

Najważniejsze,że miałaś satysfakcje! Suuuperrr! :-) :-) :-)

ja miałam ślub, już go nie mam ;) a drugi na pewno będzie moim wymarzonym i ostatnim w moim życiu :rofl2:

Czyli kiedy ten drugi? :cool2: :-p :-D
 
powoli towarzystwo się zbiera :-)
ja mam naszykowane Ice Tea do picia, chyba sobie jeszcze płatki do chrupania przyniosę :-)

agutka - jakie miałaś podstawy do pozbawienia praw?? Bo nie tak łatwo, mój adwokat powiedział że nie będzie problemu gdy on ma kłopoty z gorzałą, dragami, lub gdyby się znęcał. Tak więc u niego żadne z tych rzeczy nie wchodzi w rachubę.
 
Phantas ja od prawnika uslyszalalm to samo co do pozabwienai praw...
a od innego ze czasem same pozadne zaniedbanie wystarczy... coz zalezy tez od opini kuratora, i od tego jak sedzina na to popatrzy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry