Domyślam się, ja przeszłam piekło przez kilka miesięcy również zanim dowiedziałam się co jest powodem takiego bólu więc w pełni Cię rozumiem. Gastroskopia na pewno nie należy do jednych z najprzyjemniejszych badań, ale w tym przypadku jest jedynym rzetelnym badaniem, kiedy można ocenić stan żołądka. U wielu osób ta bakteria jest i się nie ujawnia, a u niektórych może przynieść konsekwencje takiego nieliczenia i to opłakane w skutkach, jak wrzody itd, dlatego nie ma z tym żartów. Ja miałam ostry stan zapalny, naprawdę nie dało się funkcjonować, nie mogłam się podnieść z łóżka, bo ból pojawiał się głównie na stojąco. Nic innego nie pomoże jak seria antybiotyków, przy czym tez nie ma co się zrażać ceną, u mnie sam antybiotyk kosztował 300zł, ale jest to aż 120 tabletek na 10 dni i silnie działa, zabija bakterię. Pozdrawiam Cię również
Problemy żołądkowe w ciąży to jedno, a czym innym jest helicobacter, tu lepiej nie karmić bakterii colą czy innymi słodkimi napojami. Stan zapalny żołądka dodatkowo nie pomaga w trawieniu i lepiej nie dokładać mu pracy.

Przy tej bakterii sama miałam bardzo restrykcyjną dietę, same lekkostrawne rzeczy, bo nie można doprowadzać do zalegania treści pokarmowych na żołądku. Wiadomo, ze w ciąży ciężko się powstrzymać od różnych zachcianek, ale w takim akurat przypadku to ma duże znaczenie, bo stan zapalny się pogarsza, co wiąże się z coraz gorszym bólem i dyskomfortem.