reklama

Cos innego niz mleczko...

reklama
Anzk ale fajny przepis- jutro gotuję!!!

Maxin moja lubi tylko z kawałkami (szczególnie mięsko musi czuć), więc wszystko kroję lub lekko rozgniatam widelcem- jak ma zmielone na maxa- nie chce. Ciszę się, że Natali też tak polubiła. Mniej roboty;-):tak:
 
Ale pysznosci przygotowujecie swoim pociechom... Olek juz wcina nasze zupki i to potrafi wsunac taka porcje jak mama.... A i kanapkami nie gardzi... Ogolnie to jest wszystkozerny... oby tak dalej... niech mu apetyt dopisuje...
Zupki ze sloiczka dostaje tylko wtedy gdy ja nie gotuje zupki dla nas...
ale na pierwszym miejscu i tak sa chrupki... ;=)
 
U nas też chrupki. Chociażby zjadła ogromną porcję zupki jak np. dzisiaj zjadła 300ml takiej gęstej zupy marchewkowo- groszkowo-pietruszkowo-ryżowej z dużą porcją mięska (schabu) to i tak chrupki wcina aż się jej uszy trzęsą....:tak:
 
Dizęki za rady dotyczace pierogów - wypróbuję.

Biedronko - no ja wiem z tymi słodyczami :( To chyba kazdy na początku ma mocne postanowienie że nie bedize słódyczy dawał a potem a to czekoladka a to coś innego - ale ja serio serio postanowiłam nie dawać mu słodyczy - kakao i czekolada są wyjątkami dlateog że one same w sobie są podobno zdrowe.

Pzdr
Agnieszka
 
a mój Mirek sie dalej odchudza :baffled: - a i tak wszyscy mówią, że pulchniutki :confused:
coś ostatnio mało je - zupek gotowych to już nie chce ( tylko u mojej mamy jeszcze je je) - muszę mu moje dawać jak jem - to wtedy zje
anzk - A ta zupka szpinakowa super - może też coś podobnego zrobię.
 
reklama
a moja po słoiczkach dostała rozwolnienia mezylo nie dopilnował u i tyłek odparzony tak ze Nati nawet siedziec nie oze koszmar a teraz nocka przede mna
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry