Gluszku kochana. Moja Julcia ma 4 zeby i do tej pory jadla tylko sliczki bo co jej dawalam mojego to miala odruch wymiotny, Ale od tygodnia nagla zmiany. narobilam dla niej golabkow -wcinala az milo (takie golabki dla niej zrobilam z ryzem, brokulami, marchewka bez mieska) i od tamtej pory nic jej nie miksuje. dzisiaj np zjadla rosol z makaronem- normalny makaron "babuni" nic nie kroilam ani nie rozgniatalam a jak byl dluzszy makaron to go wciagala!!! a na drugie kurczaka gotowanego, ziemniak i marchewke,pietruszke i seler z rosolu. nic nie mielone, warzywa po prostu odkrajalam i dawalam jej ale takie dosc spore kawali. Kura to samo, na koniec obgryzla sobie kosc z mieska. Wiadomo- taki obiad trwa dluzej bo dziecko musi wszystko dokladnie przemielic. Mysle gluszku ze musisz po prostu sprawdzic, jak niunia ci je chetnie kawalki to po co jej miksowac? doskonale sobie poradzi dziaslami- moja Julcia sobie tak wlasnie radzi bo w koncu ma tylko jedynki.