reklama

Cos innego niz mleczko...

kurde mola zgred,a czy ja potępiam rozdrabnianie????ino się zdziwiłam,bo Kiniuśka wsunie słoik,gdzie jest to w miarę rozpapciane,ale np. też wsunie nogę z kuraka,gdzie nie rozdrobnione jest nic,ale kit tam nie o tym chciałam... dam wam przepis na ostatniego hita Kiniuśki:)
makaron ten caneleoni czy jakos tak,ale wiadomo o jakim mówię:)
mięso mielone z cebulką obsmażone,dodana szklanka rozołku takiego z kostki i koncentrat pomodorowy,i fasola red z puchy,i przyprawy of course
sos serowy z torebki albo beszamelowy z żółtym serem
obgotowuję rurki nadziewam mięsem polewam sosem i zapiekam
a Kinia wpierdziela tak,że się dziecię najeść nie może:)))))
a ja też to strasznie lubię:)))
może kawki,bo właśnie robię????
a tak poza tym zgred to kurde zupełnie inaczej se Ciebie wyobrażałam:) a Hanusia cudeńko:))))Ignaś na aniołka wygląda faktycznie:)))
a miałam spytać jeszcze Zgred,bo w jakimś poście cos o teściówce pisalaś to Wy mieszkacie z teściami???sorka,ale mnie zaintrygowało...
a na koniec posta w temacie;)
"bo wszyscy Polacy to jedna rodzina
starszy czy młodszy
chłopak czy dziewczyna
hej hej śmiejmy się
hej hej bawmy się":))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
sorry,ale właśnie mi w łeb to wlazło:)))))))))
 
reklama
no i zapomłam dać Wam cudownie odnleziony przepis na czekoladę:)))))))pycha:)
pół kostki margaryny,3 łyżki kakao,szklanka cukru,25dkg mleka w proszku,1/3 szkl wody
wodę,kakao,cukier,marg gotujemy,studzimy,do ciepłego wsypujemy mleko ino ja daję trochę więcej niż 25dkg wylewamy na lachę pokrytą folią spożywczą i obrzeramy się cały dzień...Kiniuśce smakowało baaaaaaaaaaaaaardzo, ewie też tyle,że umiarkowanie:)))))))))))
 
Biedronka rozdrabniam Kacperkowi bo on jeszcze nie bardzo umie wszystko pogryźć i czasem łyka większe kawałki:baffled:, zębów ma 8 ale wszystko 1-2 dolne i górne, także ciężko nimi gryźć. Nie rozdrabniam takiej mega papki ale nie dam mu też większego kawałka. Ciastka, chrupki to wcina ale to tak jak powiedziała Zgred - jest miękkie.
 
Ale Wam laski zazdroszczę, że Wasze pociechy tak wszystko wcinają. U nas z jedzeniem masakra. Moje dziecko w większości przypadków na nowe produkty ma odruch wymiotny i mimo, że staram się jak mogę to pomysłów na posiłki dla Anii już mi brak. Po pomidorze dodanym do jakiegokolwiek posiłku zawsze wymiotuje, po jajkach, serze ma uczulenie, ostatnio po danonku dostała wysypki, parówki nie tknie bo jak w nią wmuszę to "odda". Jedynym normalnym "dorosłym" posiłkiem jest zupa jarzynowa i rosół z makaronem a tak to tylko mleko z dodatkiem kaszki. Jak dla mnie żywienie mojego dziecka to dla mnie totalna porażka :zawstydzona/y:, ciągły stres.
 
Oj nie martw się Agnes przyjdzie czas że zacznie Anula wszystko jeść.
A może daj jej kosztować ze swojego talerza jak jecie obiad lub jaką kanapkę !?
 
No a dzis juz super zjadl obiadek ale wszystko osobno w kawalkach...brokul pulpet itd...tylko koncowke juz dojadal chodzac tzn przy meblach no i pulpeta musze mu dawac do dziobka ostatnio z czyms razem zeby nie wyplowal:confused: ale i tak spoko bo zjadl i to nawet sporo:-)... dziwne fazy ma moje dziecko:sorry2:
 
A moje dziecko zazwyczaj je wszystko co jej dam- chyba że ząbkuje wtedy tylko mleko przez tydzień. A musze wam owiedzieć, że ja jej nie sole i nie daje żadnych przypraw poza koperkiem i czasem oregano.

Dzisiaj pierwsze danie: zupa (fasolka szparagowa, marchewka, brokuł, ziemniaki, ryż, oliwa, żółtko), drugie danie: gotowany dorsz, makaron brązowy z maki graham, marchewka- ryba się tak zajadała, że wciągnęła jej bardzo dużo:-)

Aha i dałam jej bułkę z pieczonym indykiem na drugie sniadanie= smakowało jej, ale i tak musiala mlekiem zapić;-)
A propos: Ile dajecie dzieciom jeszcze mleka? Moja je około 500 ml dziennie- nie za mało??
 
reklama
zgred :sorry::sorry::sorry:
a ja daję wszystkie przyprawy znaczy je to,co my,więc i przyprawy:)
co do mleka to pamiętam jak byłam z ewą kiedy miała 1,5 roku i powiedziała mi babka,że do pół basa dziennie (a ewa spijała litra)moja KIniuśka wczoraj na śniadanko kaszkę może z 2/3 szklanki jakby to pomierzyć,ale takiej,że łycha stoi:)potem dwa małe danonki,potem z ewą na pół szść pałek kuraka,potem wydoiła trochę czystej,wcześniej soczku,potem misia lubisia,potem 10 czereśni, (czy ona może już jeść czereśnie????????)potem z pół szklanki kaszy,potem dwie kromki chałki z masełkiem,kilka chrupek kukurydzianych i kartofla no i to by było na tyle,aha zapomłam o bananie na 2 śniadanko...mało???dużo?????czegoś nie dałąm???
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry