bosz jak ja bym tak chciala..
mojej Maji zaczelo sie cos stawiac chyba bo je UWAGA!! co godzine w nocy.. nawet w dzien tak nie doi.. ;-/
a wczoraj obudzila sie o 4 to ja zabralam do siebie.. zaczela mnie dotykac po twarzy i cos opowiadac.. zamknelam oczy zeby nie nawiazywac kontaktu .. to po pewnym czasie tak sie zezloscila ze nie dosc ze zaczela mnie drapac jak szalona to przez bite 15min koncertu mialam.. :-/
miałam to samo.to taki skok żywieniowy.mała potrzebuje więcej pokarmu,a cysie musze się przyzwyczaic do produkcji tyle pokarmu ile dziecko potrzebuje.u mnie trwało to przez 3 tyg i poźniej sie unormowało :-) współczuję,bo jak sobie przypomnę to pamiętam,że chodziłam jak zombi z niewyspania.
hichotka u nas tez sam kleik nie podchodził w ogóle, to te owoce są sekretem
Kochana jakie owoce??jak je przemycasz w kleiku??czy może dajesz kleik owocowy;-) ?
Ja kaszkę podaje na noc, różne daję, raz ryzową, raz jabłkową, malinową, teraz czeka bananowa, zmieniam mu smaki bo też źle jak się dziecko do jednego smaku przyzwyczaja.
Rano o 10 dostaje zupkę z marchewką, o 14 butlę mleka mod, o 16 deserek- zazwyczaj jabłuszko, a resztą to cyc na żądanie.
jeżeli chodzi o nockę to warto dawać kleik albo kaszke bo syte jedzonko to jest

tylko nalezy pamietac o popiciu po kaszce, czy to cycem, czy wode;-) po kaszy suszy w gardle;-) I na nocne pobudki radzę powalczyc kilka dni z wodą

Jak sie obudzi to podac wode do picia, po kilku dniach powinno poskutkować.
zmieniac smaki??pomimo tego,że maluch nie jadł np samego banana czy maliny??a jak dostanie uczulenia?? :-(
co do tej wody w nocy,to zamiast cysia mowisz zeby samą wodę dac??kurcze tylko,że jak ona się budzi to daje jej cysia i wypija dosc sporo,więc wydaję mi się,że dojada.jakbym dała wodę to myślę,że nie pospałaby bo głodna by była.
Kurcze może pomyślicie,że przewrażliwiona jestem,ale wszyscy mi mówią,że tak to jest przy pszym dziecku
kopciuszek u nas dzisiaj też jedna pobudka.tfu tfu żeby nie zapeszyc :-)
hot chocolate wspołczuję.ja też mam zawsze drastyka jak mała nie robi kupki dłużej niż dwa dni,bo pamiętam tamten wieczór jak płakała mi 2 godziny,prężąc się i wijąc.takie zatwardzenie bidulka miała.
życzę zdrówka dla Maciusia.oby kupka wam się unormowała,bo wiem jakie to stresujące dla mamy i bolesne dla maluszka.
A ja mam kolejny dylemat.
Odnośnie obiadku- moja mała jak dotąd zjadła jabłuszko,marcheweczkę - połaczenie tych dwóch składników no i dzisiaj dałam jej brokułkę.
Mam też taką zupkę - krem marchewkowy z jarzynkami i nie wiem czy takie połączenie mogę jej już podac czy najpierw powinna zjesc kazdą rzecz z osobna.
Chodzi nie tylko o tą zupkę,wiem,że są jeszcze inne połączenia i nie wiem kiedy je mogę podac??
w ogóle to mięsko w jakim miesiącu się dzieciątku podaje??bo widzę,że w niektórych słoiczkach jest też mięsko.
Co do owocków,to jak to jest??kiedy powinno się podawac np banana,malinę itp.
szukam kalendarza zywieniowego i kurcze znalezc nie moge
