• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

czekając na pierwsze maleństwo:)

Gabi- moja koleżanka tak zrobiła, po macierzynskim od razu ciąża. Przyznaje, że nie jest łatwo, ale z każdym miesiącem ogarnia sytuację.

Ja akurat nie wyobrazalam sobie od razu drugiego dziecka, Kacper tak dał nam w kość, że marzylam tylko o tym żeby się wyspac:)
 
reklama
maadlen81 ja na dziadkow nie mam co liczyc choc wiem ze chcieliby pomoc. moi sa 130km od nas i oboje pracuja, brat ma 7lat wiec o niego tez musza dbac. tata Ł pracuje w niemczech, jest raz na 2-3 miesiace i tylko na niecaly tydzien. raz w roku urlop 2tyg. mama Ł zawodowo tez pacuje w roznych godz, czasem cale dnie dzis od 7.30 do 18.30. wchodzi w gre tylko zlobek
 
U nas dziadkowie pracują :( Ja pracuję w państwówce z osobami chorymi psychicznie więc pensja malutka... czas pokaże co lepsze :)

Gabi współczuję :( :( :( U mnie teraz apetytu brak :/ na nic ochoty nie mam i nic mi nie smakuje
 
Ostatnia edycja:
Agatekw mdłości i brak apetytu na cokolwiek jest straszny, choć chwilami mam przebłyski, ostatnio na czereśnie :) a dzisiaj na sałatkę z McDonalda :p
teraz czekam reakcji żołądka :p

Powiedziałam dzisiaj o ciąży szefowi, uff kamień z serca :) przyjął wiadomość na spokojnie, pogratulował :) oczywiście zaproponowałam, ze będę wszystko nadzorować nawet z domu :) pewnie to go uspokoiło :)
 
agulqa może dlatego, że stosunkowo krótko pracujesz? Wiadomo, że żadnemu szefowi to nie na rękę kiedy dobry pracownik idzie na długie zwolnienie. Zresztą, to ich problem :-p U mnie problemu nie było, bo wiedział, że dwa razy poroniłam, że tak czekamy na to dziecko no i pracuję już 6 lat. A i tak mimo całej swojej empatii wydzwaniał przed moimi wizytami i kazał prosić lekarkę o dłuższe zwolnienie, żeby móc zrobić aneks - czym mnie wkurzył, bo na początku dostawałam tylko takie krótkie 2-tygodniowe, bo ginka sama mówiła, że u mnie nic nie wiadomo. A ten mnie stresuje i każe lekarzowi narzucać wymiar zwolnienia - oczywiście nie prosiłam lekarki, bo by mnie chyba wyśmiała.
 
emilchen mysle ze tu chodzilo bardziej o to, ze w styczniu jedna z nas poszla na zwolnienie-ciaza, w lutym druga, a w maju ja :D chyba czkawka im sie to odbilo ;) noo i 3dni temu dzwonila kolezanka ze jest w ciazy ;) no wiec na pokladzie zostawilysmy juz samych chlopakow (ponad 10) i 2dziewczyny ;)
 
A ja mysle ze to zalezy od tego jakim czlowiekiem jest ten szef,bo powiem Wam ze w moim przypadku reakcja nie zalezala od stazu,bo pracuje tu od listopada,wiec jak pojde na zwolnienie nie bedzie jeszcze roku ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry