reklama

Czerwcowe kreski ❤️

  • Starter tematu Starter tematu użytkowniczka 212
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
w ogóle powiem Wam, ze mimo, ze w pracy luźno, to ten tydzień był taki se. Nie mogłam się wyspać, nie miałam motywacji, siły, nie chciało mi się ćwiczyć, zdrowo jeść. Zmuszałam się troche na tyle na ile dałam rade. Mam nadzieję, ze w kolejknym będe miała energię.
Kolejny na pewno będzie lepszy. Inaczej zachwiałabyś równowagę energetyczną we wszechświecie i byłby spory kłopot, a może nawet klops 🤪
 
reklama
Ostatnio był temat o tym, że facet ma czujnik w dupiie i jak tylko duży palec u nogi przekroczy magiczną linię progu w stronę wyjścia to leci do sracza. No i oczywiście mój dzisiaj sobie zaspał, musieliśmy wyjechać najpóźniej 7:30, wstał to usłyszałam pytanie "ty jeszcze nie gotowa?" Bo ubrana piłam herbatkę 😏 I co? Jeszcze 15 minut w aucie na niego czekałam i nie zdążyliśmy na umówioną wizytę złożyć wniosku o paszporty 😂 Dobrze, że chłop ma gadane to facet w urzędzie załatwił wszystkie wnioski na raz 😃
Ja też dziś w biurze paszportowym byłam i w szoku, że nie trzeba już wniosku długopisem ścimbolić 😂
 
Co za dzień kosmiczny. Ledwo żyję. Po rewelacjach z kliniki łódzkie urzędy a na koniec wypad na miasto ze znajomymi. Dziękuję za pamięć ❤️ Mój prawy jajnik ruszył z kopyta i wyhodował przyzwoity pęcherzyk. Z dwóch, które były na lewym tylko jeden jako tako rokuje. Dalej przyjmuję Lamettę 5 mg i mensinorm 375j, do tego od dziś orgalutran na wstrzymanie owulacji. W pon ovitrelle, a we wtorek biopsja. Wspominałam Wam, że mąż miał obniżone parametry nasienia na etapie starań o córkę. Teraz wyszła mu 3 razy lepsza koncentracja i ruchliwość w normie i natrzaskał 17 słomek 😝 Do procedury potrzebna jest jedna. Ciekawe czy to też pomyłka labu 🤔. Żarł suple przez rok i orzechy brazylijskie przez 3 msc i ostatni miesiąc bez alko. A do tego tony stresu.
Dwa pęcherzyki to tyle co nic. Mogą być puste, komórki złej jakości, jeszcze tysiąc rzeczy może pójść nie tak. Mąż tryska optymizmem, a ja mam mega doła. Hormony mnie czeszą.
Lecę nadrabiać 😘
To bardzo dobre wieści! Nie ma co się dołować, bo jeszcze "przed chwilą" miało nie być transferu, a mąż miał WZW. Ciesz się póki co z tego co jest, a na resztę i tak nie masz wpływu 😊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry