reklama

Czerwcowe mamy 2021

reklama
U mnie wie mama, ale to dlatego, ze jest ze wszystkim bardzo na biezaco, bracia, siostry meza i tesciowa. Trzymam tajemnice przed moimi dziadkami, bo oni okropnie plakali, kiedy wiosna poronilam i nie chce w razie czego przysparzac im zmartwien :) ale powiem im, kiedy pojde na wizyte i zobacze serduszko
Ja też c
Ja się wstrzym

To będzie tylko USG?
Za pół godziny wizyta! Ale stres, tak długo na to czekalam a teraz się boję iść [emoji23]
Trzymam kciuki 🤗 niecierpliwe się z Tobą 😁
 
Ja też boję się mówić komukolwiek o ciąży na tak wczesnym etapie. Chciałam wytrzymać do 12 tc, ale raczej z mężem nie damy rady tak długo tego trzymać w tajemnicy. Tym bardziej że rodzice męża mają trójkę dorosłych dzieci, a wnuków wogóle, więc dla nich to będzie piękna i długo wyczekiwana nowina. Wczoraj widziałam się z mamą, opowiadała mi coś o badaniach na płodność, sugerując że może powinnam sobie zrobić, więc też już chciałaby wnuka. a ja nie puściłam pary z ust ze juz jest 4+5 tc ;) tylko obruciłam w żart że niby cos sugeruje ze sie slabo staramy. Powiem jej niedługo przed badaniem usg, a będzie to dopiero 27 pazdziernika. W ogóle to nie wytrzymalam do tej daty i zapisalam się już na ten czw do pierwszego lepszego gin bo mam kilka pilnych pytań. Choruję na tężyczkę i przyjmuję na codzień leki, a do mojej neurolog najbliższy termin 2 listopada :( nie wiem czy mam zwiększyć czy zmniejszyć dawki leków wiec musze to skonsultować z gin.
 
Już pooooo! U mnie ewidentnie jakies opoznienie (lub moze z ciaza nie rozwija sie prawidlowo ale mam nadzieje ze to nie to :) ). Moja fasola ma cale 1.4mm! aleee dzieki temu ze lekarz ma super sprzet widzielismy juz serduszko :)
A który masz tydzień że już widać serduszko? Zastanawiam się na kiedy wcelować żeby już zobaczyć serduszko.

My nikomu nie powiwdzielismy, nawet naszym dzieciom niczego nie zdradzamy. Czekam na usłyszenie serduszka i wtedy powiemy.
 
reklama
Ja też boję się mówić komukolwiek o ciąży na tak wczesnym etapie. Chciałam wytrzymać do 12 tc, ale raczej z mężem nie damy rady tak długo tego trzymać w tajemnicy. Tym bardziej że rodzice męża mają trójkę dorosłych dzieci, a wnuków wogóle, więc dla nich to będzie piękna i długo wyczekiwana nowina. Wczoraj widziałam się z mamą, opowiadała mi coś o badaniach na płodność, sugerując że może powinnam sobie zrobić, więc też już chciałaby wnuka. a ja nie puściłam pary z ust ze juz jest 4+5 tc ;) tylko obruciłam w żart że niby cos sugeruje ze sie slabo staramy. Powiem jej niedługo przed badaniem usg, a będzie to dopiero 27 pazdziernika. W ogóle to nie wytrzymalam do tej daty i zapisalam się już na ten czw do pierwszego lepszego gin bo mam kilka pilnych pytań. Choruję na tężyczkę i przyjmuję na codzień leki, a do mojej neurolog najbliższy termin 2 listopada :( nie wiem czy mam zwiększyć czy zmniejszyć dawki leków wiec musze to skonsultować z gin.
Ależ im zrobisz niespodziankę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry