ja mam po dzieciach dużo rzeczy na strychu i wyciągnę takie 0-3 dla chłopca i dziewczynki ze strychu, a wypiore tylko te uniwersalne resztę podzielę i jak będę w szpitalu to odpowiednia kupkę mąż wrzuci w pralkę i wyschnie za ten czas

dokupilam kosz Mojżesza -tak serio to tylko do zdjęć bo nie potrzebuje go

ale kosztował 35 zł to nawet za tyle dla córki zabawkowego pewnie nie kupię, i rozek-tez do zdjęcia głupia ja

ale używany na olx oraz kocyk królika który mi się już przy córce podobał więc teraz zakupiłam

mam jeszcze czapeczki te co w miniaturce i smoczki do tego nowe. Wózek,wanienka,łóżeczko,kołyska to wszystko mamy na strychu i jak skończy nam się remont każe znieść sobie już łózeczko i ustawić w nowym pokoju

czyli mam nadzieję połowa marca max ale liczę na męża że da radę wcześniej