Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Sylwia, super wyprawa. Ja to uwielbiam takie podróże... :-)
A my się zbieramy na Mazury powoli. Jak się uda to wyjeżdżamy w niedzielę po basenie (bo to ostatni z kursu, więc żeby nie tracić). Jutro pakowanie.
Dziś mieliśmy rodzinkę na Wojtkowych urodzinach, a jutro ogranizujemy dla kolegów i koleżanek Wojtka z przedszkola grę w parku (będą szukać karteczek z zadaniami ;-) ), a potem piknik na trawce i tort. Mam nadzieję, że sie uda. :-)
Dziś był ostatni przed wakacjami dzień chłopców w przedszkolu. Szkoda było kończyć szczególnie ze względu na Wojtka, bo skończył się pewnien etap.
super Syla ..i dla nas (mojej rodzinki) takie podroze nie straszne...PL-UK mamy obcykane a tez mamy zdrowo ponad 1000 km..ale to fajna wyprawa, po drodze pikniki itd..
my wczoraj bylismy na imprezie ur..u sis psiapsioly(jak moja druga sis, zawsze razem...i wrocilismy po 2 do domu...Duska o 22 poszla spac, miala lekka goraczke, a Gracjan padl o 24.30:OOOO...wszyscy jednym slowe stwierdzli, ze Klaudia woad- Gracjan-ogien..to dziecko ma motorek w tylku i energie za nas wszystkich..jejku jak on lobuzowal..wszytsko rozwalal i mial z tego niezly ubaw...pies perfuma w glowe dostal szok, jaki niesforny jest
witam Was dziewczyny ... poczytuje troszkę ale czasu na pisanie i weny jakoś nie ma .Mały jet teraz absorbujący cały czas trzeba mieć go na oku bo sam chodzi i wejdzie wszędzie
zazdroszczę pogody tym w Polsce u nas beznadziejna jak troszkę cieplej sie zrobi to na drugi dzień pada i tak w kolko
nie mogę sie doczekać juz wakacji wyjeżdżamy do Polski ... KasiaDe może Cie gdzieś spotkam w Tarnowie ....:-) miłego weekendu zycze:-)
Imprezka Wojtkowa udana. Piekna pogoda. Dzieci przybiegły z gry parkowej na piknik uradowane i zmęczone. Ciasto samokowało. A rdozcie mogli w spokoju miło porozmawiać. :-)
Teraz wielkie pakowanie na wakacje :-)
Rusiu jak jedno spokojne to drugie rozrabia. U mnie prym wodzi Ala. Mega łobuz. Brakuje jej tylko kija. Na działce wygląda jak mały kocmołuch. Utetłana od dołu do góry. Nie nadążam z jej czyszczeniem. Buzia jak u kominiarza. A z nowości oczywiście tych złych Adama zwolnili z pracy-redukcja stanowisk pracy, samochód zaliczył poważną usterkę. Tak więc wracam do pracy pewnie tak gdzieś od września, października. Nie wiem jak to wszystko ogarnę ale muszę. Najgorzej będzie z Alą. Przyzwyczajona do siedzenia ze mną. Będzie musiała powędrować do przedszkola od rana do późnego popołudnia, Ola też zaliczy siedzenie na świetlicy. Mam lekki problem z oderwaniem się od dzieci ale będę musiała jakoś to przeżyć. Zresztą każdy tak żyje i jakoś daje sobie radę.
Fredka powodzenia... i mam nadzieje ,ze w tej pracy troche odpoczniesz,bo nie ma co ,ale ciagle masz akcje no i mam nadzieje ,ze Adam szybko cos znajdzie...
Mamoot, Wy to macie fajne pomysły. Super, że wszystko się udało... Faktycznie, etap przedszkolny Wojtka dobiegł końca. Mój jeszcze rok połobuzuje ;-) Fredka, współczuję. U mojego m tez ogromne problemy w pracy i przez to u nas z finansami jest kiepsko:-(Cóz zrobic, takie życie...
Oj, to się porobiło... Kasia, Fredka, oby się kwestie pracy poukładały jak najszybciej. Fredka, a wracasz tam, gdzie pracowałaś, czy szukasz czegoś nowego? Mamoot, super pomysł, no i taka impreza po prostu musiała się udać! :-)