Hej dziewczyny! Jestem!!! W końcu

Na tapecie szkoła :-) U nas bardzo dobrze. Tzn. pomimo moich ogromnych wątpliwości jak Miki się przyjmie, nie było żadnych problemów. Szybko poznał nowych kolegów i koleżanki i do szkoły chodzi bardzo chtnie. Po lekcjach zostaje jeszcze na świetlicy - tam też je obiad. Z odrabianiem lekcji jest różnie, tzn. wielkiego zapału nie ma, ale nie musieliśmy wywierać na nim presji, żeby jednak do lekcji usiadł. Z zajęć pozalekcyjnych to chodzimy na basen. Miki jest taki, że musi chcieć, więc jak na razie nic dodatkowego nie wchodzi w grę. Z resztą wszystko kosztuje i to niemało, więc niestety. A na pewno regularnie mógłby chodzić na ściankę, bo mu się podoba, albo na gokarty. Zdecydowanie indywidualna aktywność.
Mamoot, kiedy zaczeli wychodzić na przerwę? Wow - Miki w pierwszym tygodniu wiedział gdzie ejst sklepik ;-) Z jednej strony wstydzioch, a z drugiej pójdzie za kolegami. Zdecydowanie niespokojna dusza.
Pani wychowawczyni świetna. Już mieliśmy ognisko integracyjne z dzieciakami i rodzicami a w przyszłym tygodniu idą do kina. Dzieciaki różne. Siedzi z takim łobuziakiem, ale mam nadzieję, że sobie poradzi. Klasa liczna 29 osoby.
A za rok Olga do szkoły :-/
A poza tym nic u nas nowego