• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

czerwcowe ploteczki :D

ja zbyt wiele nie napisze, bo juz padam...na nic nie mam czasu, jestem przed egzaminami, wiec kazda wolna chwile pisze, czytam cos z ang..do tego w weekend troszke robilismy przemeblowanie/malowanie i mam totalny syf na chacie...do tego mala zaczela strasznie kaszlec...A.podziebiony ..nie wiem w co rece wlozyc...oczywiscie do szkoly draluje ponad 7 km w obie str...ze po jak jestem w domu ok 16...to obiad tuturutu i jestem wypompowana!
 
reklama
Straszne cosię dzieje z chorobami dzieci teraz. Ja byłam dzisiaj zgłosić że Mateusza nie będzie i była tylko 2 dzieci a pani która zastępowała wychowawczynię Matka też się rozchorowała i jakaś całkiem nowa pani ma przyjść:szok:
 
Tak Mamootku weekend mimo choroby mialam bardzo mily :-)
a teraz planujemy babskie wyjscie na lyzwy a potem na grzanca i sushi -bo cos tak za nami chodzi:-D

Mi wywala oprycha za oprycha...walcze w zarodku ale cholera jedna nawet na nosi mi sie usadowila-pipszone gowno:crazy::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: W glowie jeszcze troche olowiu...pokasuluje..czuje sie taka wypluta...ale zyje:-DMloda sie tez kuruje...lezy w lozku,maluje ,oglada bajki...oby jak najdluzej ;)
 
Pati jak ci zazdroszczę że Noemi leży w łóżku i maluje:tak:Po moim wcale nie widać że on chory tak rozrabia i wariuje że mam chęć stąd uciec:szok:Chciałam żeby trochę pomalował to mi powiedział że to nudne i ćwiczy break danca:eek:
 
reklama
Pati mi na opryche pomaga vratizolin. A co do chorób bardzo Wam współczuje. U mnie chwilowo spokój (odpukać). Adam ma tylko dosyć domowych krzyków. Jak tylko przychodzi Olka rzuca się na niego i nie odstępuje na krok. Oczywiście w tym czasie ma mnie głęboko w d....e. Panuje niesamowity rwetes. Ma chłop stresa. Oczywiście ja muszę wytrzymać wszystko a on biedactwo głowa bo goli. Ciekawe, że mi to nie przeszkadza:eek:. Od dwóch dni do mnie się nie odzywa. Wieczorami zawzięcie kłócę się z Olą, muszę wymysleć jakiś sposób jak ją uspokoić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry