reklama

czerwcowe ploteczki :D

O jak Wam fajnie, spotkanie się szykuje. A na południu walczą z powodzą po raz drugi. Masakra jakaś... Dobrze, że to nie środek tygodnia, bo nie dojechałabym do pracy - zamkneli mi most. Juz nie pada i podobno już ma nie padać. Oby
 
reklama
dla mnie osobiście jest to wielka tragedia. Współczuję tym ludziom, którzy dwa razy musieli zmagać się z żywiołem. Bardzo się cieszę, że nikogo z moich znajomych nie dosięgnęło to nieszczęście. U nas dzisiaj piękna pogoda. Mam nadzieje,że deszcz przestanie padać.
 
No i spotkanie się udało :-) było super, wieczorem jak Martuś pójdzie spać, wkleję zdjęcia, bo teraz ciągnie mnie na plac zabaw.
Zdjęcia kotka na wątku zdjęciowym. Martusia się uparła, że ma być Mruczuś, więc nie mieliśmy wiele do powiedzenia :-) Kotek ma rok, wzięliśmy go ze schroniska. Od razu zaczął się łasić, tulić, i nie miałam wątpliwości, że jego właśnie weźmiemy. W czwartek się jeszcze chował po kątach, ale od piątku zachowuje się, jakby był z nami od zawsze.
 
oj tak spotkanie super. Dziewczynki zgodnie się bawiły. A my miałyśmy chwilkę, żeby poplotkować. Ubiegłam Kasię i wrzuciłam trochę fotek. A kotek jest boski.
 
No fotki ze spotkania super :-) kot tez mi sie widzi...ma fajne oczy(chhociaz jak wiecie ja kotow nie lubie ;-) ) ale ten mi sie naprawde widzi :-)

My tez dwa dni poza domem..w sobote cala brygada pojechalismy grillowac...kupilismy namiot zeby mloda miala gdzie spac...bow aucie to niewygodnie...ja nie zmruzylam oka do godziny 16:00 nastepnego dnia...bo wszyscy padli jak kawki...a ktos musial uwazac na mloda bo wstala juz po 05:00...nie chce mowic jak sie czulam...dylerki juz o 14:00 zaczelam dostawac...potem pospalam 3 godzinki w domu...obudzilam sie,zjadlam cos ,wykapalam i poszlam dalej spac :-) dzis juz mi lepiej ;-) ale pogoda byla boska...prawie 40 stopni w sloneczku :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry