No i spotkanie się udało :-) było super, wieczorem jak Martuś pójdzie spać, wkleję zdjęcia, bo teraz ciągnie mnie na plac zabaw.
Zdjęcia kotka na wątku zdjęciowym. Martusia się uparła, że ma być Mruczuś, więc nie mieliśmy wiele do powiedzenia :-) Kotek ma rok, wzięliśmy go ze schroniska. Od razu zaczął się łasić, tulić, i nie miałam wątpliwości, że jego właśnie weźmiemy. W czwartek się jeszcze chował po kątach, ale od piątku zachowuje się, jakby był z nami od zawsze.