reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Ja nie ćwiczę, obiecuje sobie, ze zacznę i tak mijają tygodnie :-D Za to mam sporo energii, i dobrze bo pełno roboty w domu. Wstaję rano i rzucam się w wir pracy domowej. Ale około 17-18tej mam zgon. Leżę na kanapie i nic mi się już nie chce.
 
reklama
Ja niestety też ostatnio miałabym spore szanse w konkursie na Lenia Roku ;-) Ale od stycznia zapisałam się na basen - na razie tak "ogólnie", a od 7 miesiąca ciąży będę chodzić na specjalne zajęcia dla kobitek z brzuchem.
 
JA niestety nic nie planuje bo nie zawsze dobrze sie czuje a co do basenu to nie jestem do końca przekonana a po za tym zawsze biegałam jak szalona na nic nie miałam czasu to teraz nalezy mi sie troche leniucha :-D
 
Mnie mój lekarz bardzo namawia na basen... Podobno pływanie to doskonały sport dla ciężarówek. Mamy o tyle dobrze, że w Kołobrzegu wiele sanatoriów ma własne baseny - i tam jest o wiele czyściej i mniej ludzi niż na tych "publicznych"
 
Właśnie wróciłam z USG,było fantastycznie.Jak was ktoś z Anglii bedzie czarował ze tu jest beznadziejna opieka to nie wierzcie dziewczęta.Było fantastycznie,najpierw USG,dzidziuś 12 cm długi i jest to 15 tydzien i jeden dzien.Czyli termin na 8 czerwca.A potem wywiad z położną,badanie krwi i moczu na wszystko co możliwe łacznie z Aids,toxoplazmozą,sierpowatoscia i dziesiątkiem innych chorób,obliczanie zagrożenia zespołem Downa.Poprostu rewelacja.Plus rozmowa na temat depresji i strachu.Propozycja porodu w wodzie,aromatoterapii,hipnozy,akupunktury i oczywiście zastrzyku znieczulająceco.Wszystko to za darmo !!!!!:szok::-)Nawet CD z ulubiona muzyka mam przynieśc jeżeli mnie to relaksuje.No po takiej wizycie czuję się 100 razy lepiej,i przestałam się bac:-):-):-)A czy chłopiec czy dziewczynka mam sie dowiedziec 21 stycznia czyli na moje imieniny:-)
 
O, fajnie macie w Kołobrzegu! Ja mam najbliżej Warszawiankę- czytaj: megatłum:no:. Leniem jestem totalnym, ale cóż, trzeba będzie się przemóc...
A najgorzej na świecie, to mieć chorego chłopa, który marudzi, że chce umrzeć i nie wierzy w lekarstwa:szok:.
 
ja mam dosłownie pod nosem (około 200 metrów) od domu basen dla kobiet w ciąży i dzieci. Zobaczę może się skuszę... jak na razie to leń śmierdzący się ze mnie zrobił.
 
reklama
Limba, ale u Ciebie fajnie!

Milka, dzięki za info o serach pleśniowych. Teraz wszystko jasne.
Normalnie ja i tak latem na Mazurach piję mleko "prosto od krowy" i bardzo je lubię. Ale w ciąży na wszystko bardziej uważam. Więc serów pleśniowych mogę jeszcze przez kilka miesięcy nie jeść. :-)
Masz rację, u nas pewnie pasteryzowane. A z niepasteryzowanego mleka to pewnie te we Francji, z tradycyjnych wytwórni.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry