reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Ja w poprzedniej ciąży najpierw chodziłam na basen i ćwiczyłam w domu. Potem była przerwa i ćwiczenia wznowiłam pod koniec ciąży, przy szkole rodzenia. To było super! No i do tego dochodziło codzienne wchodzenie po schodach. Do domu na 3 wysokie piętro i schody w metrze. Ufffff.... ;-)
A po urodzeniu Wojciaszka najlepsze ćwiczenia to nieustanne uganianie się za wszystkim z braku czasu. A że to było na działce na Mazurach (bo jak Wojtek miał wa tygodnie to wyjechaliśmy na prawie całe wakacje) to siłą rzeczy więcej spacerów, potem pływanie w jeziorze.

Teraz to głównie uganiam się za Wojtkiem. Na odpoczynek czasu mało, a że przeszły mi uciążliwości I trymestru, to tym lepiej. No i nadal po tych schodach latam....:baffled::-)
 
reklama
Zaskoczyłyście mnie tym rowerem bo ja z kolei słyszałam że od niego można poronić.
Ja byłam raz na basenie i było super - polecam człowiek taki leciutki się robi w tej wodzie .Co do basenu to poszłam tylko ze względu na małą ale warto było zobaczyć jej szczęścIe we wszystkich partiach ciałka a przy okazji i mnie się spodobało
 
O, fajnie macie w Kołobrzegu! Ja mam najbliżej Warszawiankę- czytaj: megatłum:no:. Leniem jestem totalnym, ale cóż, trzeba będzie się przemóc...
A najgorzej na świecie, to mieć chorego chłopa, który marudzi, że chce umrzeć i nie wierzy w lekarstwa:szok:.

w pierwszej ciąży chodziłam na Warszawiankę - ok. godz.11 jest bardzo mało osób (byłam na torze sama lub z jakimś starszym gościem ). W zeszłym tygodniu byłam tam ok. 18 - ok.3 osób na torze - jak dla mnie całkiem znośnie :-)
Fajne jest to,że to basen 50m - można sobie sensownie popływac:-D:tak:
tylko ta cena!!!:szok:
 
A ja nie mam basenowego dylematu, bo nie potrafie pływać :zawstydzona/y:.
Milkaaa, ale zaskoczyłaś mnie tym rowerkiem, mój stoi i się kurzy, bo słyszałam, ze nie wolno. Ale fakt, masz rację, przecież tu chodzi o różne upadki i wstrząsy. No to chyba go odkurzę :-)
W związku z tym, ze do świąt już parę dni, robię wielkie pranie, no i sprzatam. Wczoraj cały dzień mnie głowa bolała i prawie nie kiwnęłam palcem.
 
Wklej koniecznie, czekamy :-) Mi to nikt nie chce uwierzyć, że w ciąży jestem... Zupełnie nic nie widać i w ciuchy wszystkie wchodzę. A trochę mi się już marzy prawdziwy brzuszek :-) Ale widzę głuszek, że jesteś tydzień do przodu, więc może ja też w tym tygodniu?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry