kasiau30
Czerwcowa mama'08
U nas w szpitalu pisali zeby narazie przyjeżdżać tylko z torbą z koszulą nocną i dokumentami a resztę dowiozą nam potem a ja klęłam jak tak zrobiłam.. Po pierwsze owszem jechałam na wywołanie i nie wiedziałam kiedy i o której urodzę . Jak się potem okazało urodziłam o 22,3 do tego jeszcze godzina połogu i potem spać ( teoretycznie bo oka nie zmrużyłam - dzidzia na mnie podziałała jak amfa i spać nie mogłam) a mój mąż zanim doszedł do siebie i przyjechał z rzeczami to myślałam żemnie szlag trafi , ani się nie mogłam umyć , no poprostu nic dlatego teraz chętnie będęmiała wszystko ze sobą , niech nawet będzie ta torba czekała w aucie ale będzie blisko.
- chyba ciężka noc będzie... oby to nie było nic poważnego - P. i teściowa też dzis okupowali kibelki więc może to kwestia czegoś co cała trójka jadła...
