magdziara
Czerwcowa mama'08
Właściwie znając płeć już o połowę łatwiej wybierać imię. My z mężem dostaliśmy od jego mamy na mikołajki księgę imion. Czytaliśmy je wieczorem w taki spodób, że ja konkretne imię wstawiałam w codzienne sytuacje. Coś w stylu: Tadeuszek chodź na obiad........., albo Adolfik do domu, w tej chwili! i strasznie się zaśmiewaliśmy oczywiście z tych nietypowych imion. Jeśli chodzi o nasze typy, to najprawdopodobniej: Maria lub Antoni. I tak własciwie to nie braliśmy nic innego pod uwagę:-)


, zawsze mowie oni wiedzą jak sie upominać o swoje to niech wiedzą ze i my tez umiemy sie upominać o swoje
. Ja myślałam o Dominiku ale trochę za dziewczeńskie usłyszałam. A dla dziewczynki Zosia i też nie przypada do gustu. Na całe szczęści mamy troszkę czasu