agusia04
Czerwcowa mama'08
Magda wiem co przeżywasz mam podobną sytuację. I wiem jak to jest jak człowiek nie ma chwili dla siebie a jest jeszcze drugie dziecko, które nas potrzebuje. Ja poważnie zastanawiam się nad kupnem laktatora i ściąganiem pokarmu, żebym mogła choć na chwilę bez stresu opuścić dom. Można oszaleć.
Darunia mam nadzieję, że nie wypuszczą Cię ze szpitala i wrócisz do nas już z maleństwem. Trzyma kciuki.
Dla wszystkich nierozpakowanych KRA KRA KRA
W nocy też Kubę biorę do łóżka i tak zostaje z nami do rana. Nie odczuwam wtedy tak bardzo niewyspania bo mały je a ja drzemię. To tak z wygody dla mnie, a obiecywałam sobie że nie będę go w łóżku przetrzymywała, ale na razie nie daję rady odkładać go za każdym razem.
Darunia mam nadzieję, że nie wypuszczą Cię ze szpitala i wrócisz do nas już z maleństwem. Trzyma kciuki.
Dla wszystkich nierozpakowanych KRA KRA KRA
W nocy też Kubę biorę do łóżka i tak zostaje z nami do rana. Nie odczuwam wtedy tak bardzo niewyspania bo mały je a ja drzemię. To tak z wygody dla mnie, a obiecywałam sobie że nie będę go w łóżku przetrzymywała, ale na razie nie daję rady odkładać go za każdym razem.


5 minut snu/ na godzinę marudzenia
normalnie nic nie zadziałało i oczywiście jak już z M postanowiliśmy odłożyć go do wózka 2 minuty i młody śpi

bardzo często bawię się z nim jak małego mam przy cycu-normalnie matka polka
no i wróciłam w dwupaku do domu!!! ja pierdziu!!! na ktg ok- szyjka troche rozmiękczona- ale minimalnie, rozwarcie na malusieńki opusze, mieli mnie zostawic na patologii, ale położna stwierdziła ze nie ma potrzeby zostawac i tylko mam sie stawic jutro na ktg, a jesli nic mnie nie ruszy do piątku to mnie zatrzymają na week- mojej lekarki nie było- chore ma dziecko i daleje nie wiem czy to bedzie wywołanie czy cesarka!!!