• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Witajcie!
Wiec jestem po ktg i badaniu - zapis super, serduszko ok, skurczy brak. Badanie ginekologiczne malo przyjemne, niestety. Szyjka 2 cm i przepuszcza 2 palce, miekka. Jak wszystkie wiecie to znaczy tyle co nic. Bo zeby byl porod to musza byc skurcze a ich nie ma, niestety. Zadnych. Nisko glowka, dobrze wstawiona. No i to by bylo na tyle. Czekamy sobie spokojnie. Cos mi sie wydaje, ze urodze w lipcu. Jako jedyna Czerwcowka, bo czuje w kosciach, ze Milkaaa w ten weekend sie wypakuje....
 
Jak ja bym wyszła dziś na pierwszy spacerek ale pogoda się popsuła i wieje wiaterek ostro więc jak na pierwszy raz to pogoda się nie nadaje. Ogarnę w domku i jeszcze poczekam może do jutra :-)
 
A ja się Wam pochwalę, że mam zdolego męża:-) odważył się sam wykąpać małą i świetnie mu to idzie, a mała nie płacze dużo i chyb się jej to podob :tak: teściowa tylko trochę wkurzona, bo wszytskie niemowlaki w rodzinie na początku ona kapała, a tu syn ją wyręcza :-p wydaje mi się, że taki kontakt tatusia z dzieckiem jest bardzo potrzebny, bo ja małą karmię, mam spory z nią kontakt, mąż nie, dlatego podczas kąpieli może nadrabiać zaległości;-)
Marta, gratuluje. U nas tez tak bylo - dzidziek na cycku u mamy ale u taty w kapieli. Do tego stopnia, ze kapac zaczelam sama Marcinka jak mial ponad rok:szok:
 
Marta, gratuluje. U nas tez tak bylo - dzidziek na cycku u mamy ale u taty w kapieli. Do tego stopnia, ze kapac zaczelam sama Marcinka jak mial ponad rok:szok:

Ja też za prędko się nie odważę :zawstydzona/y:

Agacina witaj po przerwie!!! A tak się bałaś, że na lipiec zostaniesz ;-)

A nam chyba ktoś dziecko podmienił. Spała ładnie, 2 rzy w nocy się na cyca budziła, rano raz i nadrobiłm zaległości w spaniu (na dobre wstałam po 11 :szok:). A jeszcze wczoraj się bałam, że znów cała noc na cycu będzie :-D zobaczymy czy tak jej zostanie ;-) póki co będę piła herbatkę hippa 2 razy dziennie, może ona tak działa:confused:
 
Witajcie Dziewczynki!!! widzę ze juz każda z was powoli nabiera wprawy do zajmowania sie swoim dzidziulkiem :-) super- u mnie jazk zwykle nic- tzn. nawet teraz sie ciesze, niech juz Bartuś poczeka do tego poniedziałku :tak: a mam pytanko do dziewczyn które miały cesarkę... czy jak lekarz wyciągnął juz dzidziusia czy miałyscie szanse by sie z nim przywitac?, kiedy mogłyscie sie juz nim zając?, i czy szwy na brzuchu strasznie bolą?, kurcze jest tych pytan, bo nigdy nie interesowałam sie cc :baffled: jesli bedziecie miały chwilke czasu przy swoich pociechach to skrobnijcie co nieco ;-) bo jestem zielona i wystraszona :tak::happy2:
 
Hej dziewczynki..moje naprawione dziecko dzisiaj w nocy sopało super i tylkoo budziło sie jesc i dalej spało.:szok:nie trzeba było nosic itp....spalismy do 10ej:szok:

Gadałam własnie z Głuszkiem.....wszystkie Was pozdrawia! mówiła ze na porodówce był tłum i gdyby nie miała swojego lekarza to by jej nie przyjęli.......Śmiała się że mały to nie jest Msiu tylko niedźwiedź......:-Dmiała jak mamoot Tensy...a wszystko inne napisze sama jak wróci
 
Aniknulka;
myślę,że wszystko będzie dobrze - gdzieś czytalam, że wbrew pozorom noworodki są odporne na choróbska. Rozumiem Ciebie doskonale ponieważ ja też trzęsę się o to aby Maly był zdrowy - ważne jest jednak to,że karmisz naturalnie i Maly jest zabezpieczony. Co więcej, z tego co słyszałam takie Maluchy raczej nie chorują na to co dorośli. Wszystko będzie dobrze.

Agatko;
Witaj :-) Masz rację, pogoda tragiczna a my już przyzwyczailiśmy się do spacerków :-) na spacerku przygotujcie się na zmasowany atak robactwa na wózek :-D:-D ten kolor przyciąga :-D
Jestem pewna,że dałabyś radę z kąpielą. Do tej pory Jacek kąpał Malego ale są takie wieczory gdy jego nie ma i jesteśmy zdani sami na siebie. Grunt to dobrze Dziecko złapać a reszta to już pikuś.

Joasiu;
bardzo si cieszę,że ktg wyszło dobrze :-) Masz rację, czerwiec się kończy :-) a może i Ty dasz radę w ten weekend :-)
 
Darunia;
u mnie to było tak,że zanieśli Malego do zważenia itp. i za moment przynieśli mi go pokazać - pocałowałam go nawet :-) ale fajnie się mi przyglądał :-)
Nastepnie przewieźli mnie na salę pooperacyjną - widzieli,że czuję się rewelacyjnie więc po chyba 4 godz.przywieźli mi go i położyli obok. Pomogli dostawić do piersi i Mały ciągnął jak szalony :-)
Byłam na przeciwbolowych ale w sumie to nie bolało aż tak jak mi to kiedyś ktoś opowiadał. Specjalnie nie domagałam się o wielkie dawki leków przeciwbólowych bo nie czułam potrzeby. Na nogach byłam po 7 godz. lekarz zalecał mi chodzenie. Praktycznie mialam Malego już przy sobie. Przez 1 dzień sama go nie podnosiłam a później już wszystko robiłam tak jakbym nie miała operacji :-) Czy szwy bolały? Gdyby nie te cholerne wysokie łóżka szpitalne to byłby super. Ciężko było z niego zejść czy się przekręcić na drugi bok.
Po tyg. miałam zdjęty szew.
Generalnie u mnie super ale wiem, że nie zawsze tak jest
 
reklama
Witam dziewczyny!!!!!!!!!!!
Ciesze się madziu ze synek sie naprawił:-)!

Mój się właśnie popsół syneczek!:-(. Jestem zmęczona, bo od dwóch dni wisi u cycy i tam najlepiej sie jemu śpi. Noc też nie była najlepsza, bo wstawał do jedzenia co godzinkę i nawet wspólne spanie nic nie pomagało. Nie mam na nic czasu , bo ciągle go karmie. Dziś od 8 rano do 13 wisiał z małymi przerwami. Smoczka nadal nie uznaje :-(, a szkoda bo może bym miała chwilkę dla siebie.
Pozdrawiam wszystkie mamusie. Dzielnie sobie radzicie. Czasem podczytuje was , ale na pisanie to już nie mam czasu.
Pozdrawia i znikam bo Domiś juz nie śpi:baffled:. Spał aż 15 minut:-(.
Pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry