• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Witam dziewczynki
Moja przed chwilka usnęła więc mam w końcu trochę czasu. Męża od porodu widziałam tylko raz a i przed porodem go nie widziałam - to już jakiś miesiąc -załamka.
Myślałam że lepiej sobie z tym poradzę ale każdy twardziel w końcu wymięka. To jak dotychczas najdłuższy czas w jakim się nie widziałam z mężem , co prawda codziennie z nim rozmawiam przez telefon ale to nie to samo.
Do tego dochodzą hormonki i opieka nad 2 dzieci , ach

Dziś byłyśmy na pierwszym spacerku , 3 godziny, mała pchała wózek , poszłyśmy na plac zabaw , zaspokoiłam obie pod względem atrakcji podwórkowych , potem kąpiel małej , obiad który udaje mi się zrobić około 19stej z przerwami na wkładanie albo smoka albo cyca małej i w zasadzie to bym już poszła spać ale wiem że Weronika mnie obudzi jak tylko przysnę więc nawet się nie staram.
 
reklama
Witam Kochane, wpadam na chwilę oznajmić, że 27.06.2008r. o godzinie 12.20 urodziła się nam Antosia. Waga urodzeniowa 4,280kg, a więc dała mamie popalić,ale urodziłam siłami natury i czuję się dobrze. Maleńka jest kochana,ale od piersi nie można jej oderwać. W dalszym ciągu czekamy na Tatusia ze szpitala - jeszcze swojej córuni nie widział na żywo - ciężko to przeżywamy :-(. Ale jeśli wszystko pójdzie dobrze, to jutro wyjdzie i jak się troszkę pozbieramy i przeniesiemy do domu, to będę pisać więcej.
Gratuluję kolejnym Szczęśliwym Mamusiom. To cudowne przeżycie. Mój poród od momentu przyjazdu do szpitala (wiadomo - formalności, siedzenie pod prysznicem itp.) trwał 2h 20 min, a ostatnie 20 min już na łóżku na kucaka - super sprawa.
Pozdrawiam Was wszystkie:-)
 
Ewcia ja miałam jakieś przeczucia, że się już rozpakowałaś ;-) serdeczne gratulacje :-):-):-) trzymam kciuki za męża, żeby go szybciutko wipisali i żebyście razem mogli do domku wrócić i cieszyć się sobą we trójkę :-)

Kasiu współczuję, że tak długo się z mężem nie widziłaś. Mi było ciężko w szpitalu jak spałam sama, a mąż był u mnie codziennie :zawstydzona/y: i tak dobrze się trzymasz :tak:
 
Gratulacje Ewcia, Daruunia , Almetka to już nie dużo dziewczyn zostało :-)

Mojej dziś odpadł prawie pępek ale trochę nieszczęśliwie bo trzyma się za jedną stroną cienką nitką i maże się trochę reszta. Mam nadzieję że wkrótce odpadnie wszystko .
 
Ewcia gratulacje pokaźnej dziewuszki :-D
Trzymam kciuki za szczęliwy powrót do zdrowia Twojego m:tak:
Kasia a co robi Twoja połowica,że tak rzadko się widujecie? Dużo siły kochana :tak:
 
Mój mężulek zarabia pieniążki ale nigdy nie było aż takiej przerwy -najdłuższa to 2 tygodnie no ale nie 4 i to w takim odcinku życia . Ot , praca sezonowa :wściekła/y:
Potem za to w zimę będzie siedział ze 4 miesiące w domku ale teraz wyjątkowo brakuje wsparcia i przytulenia - same wiecie jak to teraz z emocjami jest.
 
Ewcia gratulacje. Dobrze, że u męza też już wszystko Ok. Wyjdzie do domu to się maą i sobą nacieszycie!!!

Joaś,Milka, Marlena KRA KRA KRA i już będziemy w komplecie

Kasiu wiem co to znaczy być słomianą wdową. Cały dom na głowie pranie, sprzątanie, opieka nad dziećmi. Ja sioę dziś na moje słoneczka wydarłam właściwie z bezsilności...Maciuś głodny, starszy chce pić a córka szuka piżamy. Najgorsza jest jednak TESKNOTA!!!!!:-(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry