magdziara
Czerwcowa mama'08
Asiowo ja bym pojechała. Rozumiem, że byś jechała w jedną stronę do męża sama a spowrotem z nim. Więc w zasadzie tylko trud jednej podróży..ale jeśli juz to chyba najlepiej nakarmic małą w nocy(2-3) jak się budzi i jechać to na rano będziesz unikniesz słońca w dzień i malutkiej na bank będzie sięlepiej spało w nockę i w chłodzie. A przy okazji i Ty będziesz miala odpoczynek nad morzem...całe dnie można spacerowaćwracać na karmienie i tak ciągle....

chociaż ja bym się bała 

dobrze, że mała się normuje, więc pomalutku mogę coś w domku więcej zrobić