• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
godzinę później
Zobacz załącznik 101922

i pewnie za kilka godzin zniknie bo temperatura na +, i tak jak magdziara pisze będzie chlapa:baffled:
niestety taki to już uroki naszego klimatu:dry: a znając życie na święta śniegu nie będzie:sorry2: za to Zuzia jak zobaczła co sie za oknem dzieje w taki szok wpadła i łapką o szybe skrobała :-D chyba chciała złapać płatki lecące z nieba:-D
 
jak na Marszałkowskiej. Mamoot, Joaś rzeczywiście na Marszałkowskiej jest ruch taki że hej? Bo może teraz to siępowinno mówić "Ruch jak w Złotych tarasach":-D

To prawda, że na Marszałkowskiej jest duży ruch. Ale w Złotych Tarasach też.

Lilianko, trzymam za Ciebie kciuki! Zdrówka!!!

Za śniegiem i zimą to ja już tęsknię. W zeszłym roku właściwie śniegu nie było, to w tym mogłoby popadać.
Ja na szczęście w ubrania się mieszczę i właściwie nic nie muszę kupować. Choć zimowe buty by sie przydały...
Za to czeka mnie kupno spodni. Te z przed ciąży dobre, ale już takie trochę się wycieruchy zrobiły, a tu za tydzień do pracy wracam.
 
Tuż przed 16:30 wychodziłam z domu na te pokazy iluzjonistyuczne i spadł mi wazon. Myslę sobie, żeby się tylko nic nie wydarzyło. 20 minut póxniej kilka nieodebranych połączeń od męża. A ja na tych pokazach a komórka wyciszona. Mąż miał wypadek. Auto totalnie skasowane, w ogóle nie nadaje siedo dalszej jazdy a mąż wraca z okolic Poznania - był dokładnie w Turku. Na dodatek rozmawiam z nim i słyszę co drugie słowo bo jest w jakijś pipidówie gdzie nie ma zasięgu. Wiem że mu sięnic nie stało i że ktoś mu wyjechał spod podporządkowanej...cholera jak ja nie lubię takich sytuacji siedze i się martwię
 
Najważniejsze ,że mąż cały i zdrowy. Niestety i takie rzeczy się zdarzają . Ważne ,że z happy endem
Ale u Was widoki . U nas padał ale tylko deszcz.

Na szczęścia mam już męża w domu na zimę:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry