daruuunia3
Czerwcowa mama'08
Hej hej :-)
My byliśmy na spacerku, niedawno wróciliśmy, Bart ucina sobie drzemkę, a ja nastawiłam obiad. Byli przed chwilą teście, pobawili małego to ja zdążyłam naobierac ziemniaki i wstawic wątróbkę
Ł pewnie niedługo bedzie wychodził z pracy, a ja na 19-stą lecę na aerobik;-)
My byliśmy na spacerku, niedawno wróciliśmy, Bart ucina sobie drzemkę, a ja nastawiłam obiad. Byli przed chwilą teście, pobawili małego to ja zdążyłam naobierac ziemniaki i wstawic wątróbkę

Ł pewnie niedługo bedzie wychodził z pracy, a ja na 19-stą lecę na aerobik;-)
My zwykle wychodzimy na godzinę, w porywach półtorej. Mały w wózku śpi 40 min a potem już nie chce za bardzo leżeć i trzeba wracać. Mogłabym wydłużyć spacer, gdybym wzięła go na ręce, ale w taką pogodę to nie najlepszy pomysł. Dziś było u nas zmino i pochmurno. Ale troszkę spacerowaliśmy. Na początku mały nie chciał spać, tylko gapił się na drzewa, śmiał się do nich i piszczał
. A ja śmiałam się z niego...i efekt był taki, że ludzie, którzy nas mijali też się uśmiechali
.
i za kilka chwil pogodziłam się z Ł, po tej wielkiej kłótni :-)