reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
Hej dziewczyny już wróciłam i od razu do forum. Widzę, że wiele się działo. Przybyła nam nowa mamusia:-D progious witamy:tak:
Azile cieszę się, że z mamusią ok.
Co do mycia się to ja byłabym chora gdybym codziennie wieczorem nie wzięła prysznica:tak: jakaś fobia czy co, muszę się nakremować czuję wtedy, że całą skóra oddycham:tak:

Dziewczynki trudno mi było powstrzymać się od tych pyszności ale jakoś dałam radę:tak:
 
reklama
Azile, Limba jestem z Wami całym sercem. Ja kiedyś też miałam scysję z mamą, która porównywała mnie z innymi dziewczynami - koleżankami i zawsze byłam z tyłu. W końcu kiedyś jej powiedziałam, że nikt nie jest doskonały a to że czasem coś nie wyjdzie to nie nasza wina, każdy z nas się stara. Jeśli chciała geniusza to mogła go sobie wychodowac w probówce. :eek: Powiedziałam, zeby była dumna z tego kim jestem a jestem jej córką i jestem wyjątkowa:tak:tak jak ona jest wyjątkową mamą. Zbliżyły nas też do siebie problemy. Trochę rozmów i nastawienie się zmieniło. Teraz kiedy wyszłam za mąż i pokazałam, że daję sobie radę no i fakt, że zostanie babcią całkiem ją zmieniło.

Julia nie martw się będzie dobrze.;-)
Joaś uważaj na siebie, wypoczywaj:tak:

Głuszku bardzo dobry pomysł z tą pomocą.

Liliana witamy:-)
 
Witam dziewczyny!!!
Przyłączam się do życzeń :-):-):-)
Ta atmosfera świąt w obrzarstwie i siedzeniu za stołem mnie przeraża. Wracam wieczorem do domu po całym dniu spędzonym u teściów i nie mam na nic siły :baffled: tylko spać mi się chce :sorry: wczoraj tylko podejrzałam co u Was słychać i do łóżka, dzisiaj obiecałam sobie, że coś odpiszę :tak:;-)
 
Hej Czerwcóweczki :-p
Oj ale te święta fajne ;-) po raz 1 sie nie przejadlam bo nie mialam apetytu na zjedzenie wszystkich pysznosci mamy ale nie powiem bo ciasta pojadłam i sałatki :-) dzis obudzili mnie w domu z wodą i głowa na dzendobry mokra :-D wczoraj dużo myślałam i sobie wyobrażałam czerwiec i przyznam wam sie ze sie boje bo jak do tej pory zajmowalam sie tylko rocznym synkiem i 2 miesieczną corcią mojej siostry ciotecznej jak czasem podrzucala mi do popilnowania i nie było łatwo :-D ale nastawiam sie pozytywnie do czerwca bo to wkoncu inaczej miec swoje maleństwo :-p
 
A ja si.ę jak zwykle obżarłam ale mama rozłożyła wyrko i raz przy stole jadłyśmy a w przerwach się z siostrą kładłyśmy i prostowałyśmy. Mi strasznie niestety dokuczają plecy , mała coś nadal chora a mój mąż - dawno nie był tak przeziębiony. Zaraził się od córci -dziwny ten wirus bo trzyma i trzyma. :szok: Dobrze , że mnie nie zaatakował :szok:
 
Kasiu to zdrówka życzę rodzince :-):-):-)
Mnie niestety to przeziębienie jeszcze na dobre nie puściło :-( ciągle coś mi na zatokach zalega :-( wszytsko przez ten brak zimy, tylko różne mutacje się robią i żadne wirusy nie wyginęły :tak: dobrze że jeszcze trochę i będzie cieplutko :-)

prodigious_ nie ma sensu martwić się na zapas :tak: ja też czekam na pierwsze dziecko i na początku też się obawiałam, czy sobie poradzę Wtedy teściowa mnie pocieszyła, mówiąc, że można nie wiedzieć co i jak, ale instynkt wszystko podpowie. I tego się trzymam :tak: Wiadomo, początki nie będą łatwe, ale damy radę :tak::-):-):-) poza tym mamy BB i doświadczone mamusie ;-)
 
reklama
:-DU Nas świątecznego obżarstwa jeszcze nie koniec. Wróciliśmy od męża rodziców...i dzisiaj idziemy do sąsiadów na kolację!!!. Chłopy wódeczkę będą sączyć , dzieci bawić sie a my z sąsiadką gadać o ciuszkach i czekających nas porodach. Słoneczko u Nas wygląda i jakoś tak milej się robi na sercu. Cieszę się, że Święta się Nam wszystkim udały mniej lub bardziej - ale jak widac ogólny bilans jest na plus. I tak trzymać.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry