Co do karmienia piersia - ja jestem wielka zwolenniczka, wrecz moglabym napisac ze maniaczka. agatke karmilam do 11 mies - odstawila sie sama z dnia na dzien:-( Przezylam to bardzo
Jagodke zaczelam odstawiac w 14 miesiacu ale wtedy zaczelysmy wedrowke po szpitalach w zwiazku z guzem na szyi - i wznowilam karmienie - wlasnie przez szpitale i wszystkie stresy jakie tam nas spotkaly. Finalnie odstwailam ja w 16 miesiacu - super optymalnie dla niej i dla mnie - bezbolesnie. Obie dziewczynki do polowy 6 mies byly wylacznie na piersi. Obie w okolicach roku zaczelam wspomagac mlekiem modyfikowanym. Teraz napewno tez bede karmic cycem - i mowie ze napewno - bo to po prostu wiem. Przeszlam z Agatka bardzo kryzysowe chwile - po leczeniu szpitalnym gdy noce spedzalysmy osobno - i byla dokarmiana jako noworodek butelka - odmowila ssania i wznowienie karmienia kosztowalo mnie naprawde duzo sil. Wiem wiec ze karmienie niekoniecznie jest latwe, raczej uwazam ze w ogole nie jest latwe - ale kluczem do sukcesu jest wylacznie zdrowa glowa, silna psychika, wiara w to ze sie uda i pozytywne myslenie. No - chyba ze mama ma przeciwskazania do karmienia: nowotwor piersi itp i naprawde nie moze. Reszte mozna wypracowac. Nie gniewajcie sie - nie pisze tego zlosliwie - pisze to w dobrej wierze aby te ktore maja watpliwosci - nastawily sie pozytywnie, bo i mnie ktos bardzo bardzo pomogl psychicznie i wiem jakie to wazne. Bez tego bym polegla. Moje karmienie po 3 tyg wisialo juz na cieniutenkim wlosku i jego przywrocenie bylo wrecz niemozliwe. a jednak karmilam agatke prawie do roku;-)
Z Jagodka natomiast nie mialam zadnych problemow
Natomiast do kiedy karmic - mysle ze 2 lata jest jeszcze rozsadne. Poznie dziecko jest juz takie samodzielne, gotowe do zycia bez kiecki mamy, otwarte na swiat, rowiesnikow itp - ze nie jest krzywda odstawic je wbrew jego woli. Ale nei gorszy mnie to chyba
Natomiast 10 latki przy cycku

Wybaczcie - sama mam 8 letnia corke - i jakos sobie nei wyobrazam brania tego dlugiego patyczaka na kolana i wkladania jej glowy pod moja bluzke. A i ona chyba by byla zgorszona
