azile29
Czerwcowa mama'08
Milkaaaa miło czytać o takie determinacji. Fajnie wiedzieć ,że jesteś zwolenniczką karmienia piersią. Ja swoje robaczki też karmiła piersią. Synka do 14 miesiąca i odstawiłam bo lekarze kazali. Na początku to był czysty koszmar, nawet mleko mi sie przepaliła, ale dzięki lekarzom i ich radom wzbódziłam laktację.
Tak jak milka mówiła ważne jest nastawienie i determinacja, dla mnie to zawsze pomaga.
Tak jak milka mówiła ważne jest nastawienie i determinacja, dla mnie to zawsze pomaga.
... Byłam we wtorek u lekarza i u dzidzi wszystko Ok. Tylko ja mam skróconą szyjkę i mam na siebie uważać:-( i jeszcze do tego zwiększył się zastój w mojej nerce i lekarz podejrzewa kamienie i chyba nie obejdzie się bez cewnikowania tej nerki:-(Więcej będe wiedziała po wizycie u urologa dopiero 8 kwietnia. Ta nerka mnie boli tak jakby mnie ktoś tam uderzył:-(Boje się tego cewnikowania...
:-( nie potrafie się odnależć,myśle ciągle o nich,także u mnie nieciekawie... Mam boleści nerki przez ten zastój i uciskajcą macice,a tu jeszcze tyle czasu zostało do porodu...
. No i przeciąga się mocno i podróżuje z jednej strony brzuszka na drugą,czasem coś wystawi i to tak fajnie wygląda
wstawanie, karmienie, przewijanie. Wiecie nie mogę sobie jeszcze tego wyobvrazić i zastanawiam się skąd wezmę na to siły, czy będę dobrą mamą? Nie wiem czasem nachodza mnie takie myśli......