milkaaa
Czerwcowa mama'08
gluszku - tak to prawda - nie wyobrazam sobie karmic dziecka piersia i nie czuc z tego powodu radosci i satysfakcji - pomiedzy tymi sprawami musi byc znak rownosci - chciec to oczywiscie podstawa - dla mnie to oczywiste i piszac o swych doswiadczeniach nie uwzglednialam w ogole sytuacji ze robi to mama ktora sie meczy sama swiadomoscia ze karmi piersia. To bez sensu
I faktycznie modne karmienie piersia napiera na kazda mame - z psychika na tak i na nie - tak ze te na nie zapewne czuja sie zagubione w tym wszystkim
Jak dla mnie - to sprawa indywidualna kazdej kobiety - chce - bedzie karmic - nei chce - nie bedzie, nic mi do tego i jestem bardzo tolerancyjna, nie wnikam i nie robie wielkich oczu.
sie rozpaplalysmy o cyckach na brzuszkach
I faktycznie modne karmienie piersia napiera na kazda mame - z psychika na tak i na nie - tak ze te na nie zapewne czuja sie zagubione w tym wszystkim
Jak dla mnie - to sprawa indywidualna kazdej kobiety - chce - bedzie karmic - nei chce - nie bedzie, nic mi do tego i jestem bardzo tolerancyjna, nie wnikam i nie robie wielkich oczu.
sie rozpaplalysmy o cyckach na brzuszkach


ale mały spacerek koło uczelni tez był ;-)
czyli sama nie wiem co mysleć o tych przepowiedniach
Teraz wciaz mam strupka, oparzenia sie w ogole zle goja...choc prawie nie bolalo - wyglada paskudnie. Ale napewno nic dzidzi sie nie stalo - nie przez taka gruba powloke jak moja;-)