ja miałam tak wczoraj raz tyłek wypiety...i góry i pagórki i brzuch prostokątny i szpiczasty...normalnie aż momentami bolał..ale co się z mężem uśmiałam..to moje.
A powiem Wam, że tak mi fajnie mąż dzisiaj dzwonił i pyta co robisz a ja mówię oglądam z chłopakam m jak miłość a on pyta czy ktoś do Olka przyszedł a ja że nie że przecież Antek w brzuszku - fajnie że Nas przybędzie..Bardzo się cieszę i juz się robie taka niecierpliwa że hoho.
Dzwoniła do mnie mama niedawno i opowiedziała mi pewną historię. Mianowicie my mamy ogródek działkowy i mama miała dzisiaj wolne, żeby ogarnąć działkę po zimie i przyszła do niej taka działkowa sąsiadka, która ma córkę młodszą ode mnie ok 4 lata . Wyobraźcie sobie, że jej córka jesienią wyszła za mąż teraz jest w ciąży a jej mąż już nie żyje. Słyszałyście o wypadku w Radzyminie w fabryce Coca coli , który miał miejsce w lutym. MASAKRA. poszukajcie na necie wypadek w fabryce coca coli w radzyminie - koleś wszedł do kotła i z nigo nie wyszedł...
Jak tylko słyszę o takich wypadkach od razu martię się o swoją rodzinę o męża, który dużo jeździ itp...świat jest okrutny