• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

CZERWCóWKOLAND 2008--wątek glówny

CZERWCÓWKOLAND 2008

  • dobrze

    Głosów: 0 0,0%
  • że już jest

    Głosów: 0 0,0%

  • Wszystkich głosujących
    14
reklama
Po porodzie to czasem jak w kiszkach się jedzonko przelewa to człowiek ma wrażenie że to mała dzidzia. Moja mnie wyjątkowo mocno kopie więc liczę na to że po porodzie będę miała lżej ale i tak pewnie nie raz zatęsknię za tymi kopniakami :-)
 
ja chodzę co trzy tygodnie i jak na razie ginka nic nie wspomina o zmianach.za tydzień idę do szpitala na wymaz by wykluczyć paciorkowca i inne paskudztwa.następna wizyta 08.05 to będzie mój 37 tc a następna jeśli będzie 29.05 dwa dni przed terminem i ciekawa jestem czy ona sie odbędzie:-D
 
współczuję Wam ...

azile - a Ty już do pracy? nie powinnas jeszcze w domku posiedzieć - niedawno źle się Czułaś...
Mi czasami zdażają się małe zawroty głowy - robi mi się nagle gorąco i słabo - ale szybko wraca wszystko do normy
Joanno idę do pracy ale tylko na 3 dni(przynajmnie mam taki zamiar). We czwartek wieczorem ma wizytkę u gina i planuje już zwolnionko do końca ciąży.
 
Lorcia tobie też współczuję, ja przed ślubem miałam kiepski kontakt z mama traktowała mnie jak smarkulę ale później zmieniła sie bardzo i teraz możemy pogadać o wszystkich swoich problemach i coś na nie zaradzić wspieramy się, z tatą zawsze miałam dobry kontakt. Co do teściów to nie mog enarzekać odwiedzamy ich czasem (mieszkają 120 km od nas) a że mój M studiuje to nie każdy weekend mamy wolny żeby do nich pojechać. Teraz to ja już nie wypuszczam się dalekie podróże i zostaje telefon. Teściowie są prostymi ludźmi - mieszkają na wsi - ale bardzo ich szanuję sa pracowici i jak tytlko mogą to nam pomagają;-)
Ewcia i takie pozytywne myślenie ma Tobie towarzyszyć do końca, nie przejmuj się tą starą prukwą - sorki że tak pisze ale nie mam innego określenia. Ktoś na góze wytknie kiedyś jej postępowanie, a jak zostanie sama to wtedy ją szlag trafi:-D
Kasia, Magdziarka będę czekac na tę kawkę z niecierpliwością:tak::-):tak:
 
Cześć kobiety ale sobie poplotkowałyście na teściówki teściów i innych członków ma się znaczyć członków rodziny....no i dobrze nie ma to jak się wygadac. A ja dopiero wróciłam do domku i jestem taka objedzona.że muszę sie położyć...i poleniuszkować..w pokoiku jest cieplutko słońce pada prosto na wersalkę i czuję, że ta wersalka na mnie czeka....
 
ja tez mam tesciową bardzo fajną- moja mama umarła bardzo młodo, matka męża od razu mi ją próbowała zastąpić. mieszka teraz po drugiej stronie ulicy w naszym mieście i choć czasami przyjdzie, pomarudzić, trochę na nas ponarzekać to i tak mam z nią świetny kontakt, nasz syn też ją uwielbia. trochę się bałam jej, a szczególnie pierwszego z nią spotkania bo ja jestem o wiele mlodsza od męża, a naczytałam się w róznych gazetach- jak to jest gdy mąż odłącza się w późnym wieku od mamusi, ale nie było tak źle. ojciec męża ma juz nową rodzinę i nowe dzieci z tego małżeństwa- tak więc za bardzo to go nie widujemy, tylko czasem na jakiś większych imprezach rodzinnych- ale też nie jest zły... bardzo dużo nam pomogli:-)
 
reklama
Dopiero wstałam:szok:a pisałam po 17 że idę poleżęc i usnęłam ale żeby na tak długo...mam cudownego syna..nie budził mnie i bawił sie cichutko. Dzisiaj będzie ze mna spał. Zawsze tak robimy, gdy mąż wyjeżdża i zawsze sie zastanawiam czy to nic złego i mam nadzieję, że nie wychowam go na mamisynka ma juz przecież 7 lak...ale i ja lubię te wspólne spanie..
Idę teraz pochłonąć kolację, zagonic młodego do łóżka i też mu wcisnąc coś na ząb - bo on to taki tadek niejadek no i ..niby byłam taka objedzona a już mi w brzuszku burczy na całego...zrobię górę pysznych wiosennych kanapeczek...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry