Ewcia28
Czerwcowa mama'08
Dzięki Agusia. Też myślę, że nic na siłę.
U nas strasznie kiedyś narzekali na porodówkę, a właściwie, to ja uważam, że jest ok, są oddzielne sale porodowe, gdzie znajduje się worek sako, piłka, drabinki a nawet wanna jeśli ktoś chce...Maleństwo od razu kładą pod lampę, więc mu nie zimno i tam też ważą i mierzą. Co najfajniejsze, to jest skórzana kanapa, fotele i stolik, więc można posiedzieć i poczytać hehe.
U nas strasznie kiedyś narzekali na porodówkę, a właściwie, to ja uważam, że jest ok, są oddzielne sale porodowe, gdzie znajduje się worek sako, piłka, drabinki a nawet wanna jeśli ktoś chce...Maleństwo od razu kładą pod lampę, więc mu nie zimno i tam też ważą i mierzą. Co najfajniejsze, to jest skórzana kanapa, fotele i stolik, więc można posiedzieć i poczytać hehe.

jakoś przeżylam ale w następna środe znow powtórka z rozrywki
U nas pogoda taka piękna ze aż milo spedzić czas po za domem
a tylko teoria była. Prowadząca dała tatusiom przykaz- stać przy głowie, nie łazić, nie zaglądać ani między nogi, ani na inne łóżka :-). 
już teraz wiem, że nie słowa a czyny są najważniejsze.
Poza tym ona oprócz poniedziałków i środy to chyba codziennie ma dyżury, więc może się wpasuję